Filtr a kurz
Data: 09.08.2008, 17:34:19Autor: Bogdan G
Co jakiś czas przy opiniach nt. obiektywów pojawia się coś takiego: pompka,
czyli trzeba filtr żeby nie zassał paprochów.
Wydaje mi się, że filtr nic nie daje w tej dziedzinie gdyż:
1. Przednia soczewka jest przykręcona pierścieniową nakrętką. Połączenie to
jest dość szczelne - mniej więcej jak sam filtr, którego szkło jest w
podobny sposób mocowane.
2. Głównym otworem wentylującym wnętrze obiektywu jest szczelina między
wysuwanym tubusem, a resztą nieruchomą względem aparatu. Przy energicznym
skracaniu ogniskowej czuć wylatyjące powietrze.
3. Bez względu na to którędy, powietrze przy wydłużaniu obiektywu musi
dostać się do środka. Jeśli nie dostałoby się wówczas nacisk od przodu na
obiektyw byłby rzędu kilku kilogamów (siły). Jeśli powietrze się dostaje to
dostaje się również kurz.
Czy jest tak jak piszę, czy też czegoś nie dostrzegam?
czyli trzeba filtr żeby nie zassał paprochów.
Wydaje mi się, że filtr nic nie daje w tej dziedzinie gdyż:
1. Przednia soczewka jest przykręcona pierścieniową nakrętką. Połączenie to
jest dość szczelne - mniej więcej jak sam filtr, którego szkło jest w
podobny sposób mocowane.
2. Głównym otworem wentylującym wnętrze obiektywu jest szczelina między
wysuwanym tubusem, a resztą nieruchomą względem aparatu. Przy energicznym
skracaniu ogniskowej czuć wylatyjące powietrze.
3. Bez względu na to którędy, powietrze przy wydłużaniu obiektywu musi
dostać się do środka. Jeśli nie dostałoby się wówczas nacisk od przodu na
obiektyw byłby rzędu kilku kilogamów (siły). Jeśli powietrze się dostaje to
dostaje się również kurz.
Czy jest tak jak piszę, czy też czegoś nie dostrzegam?
Re: Filtr a kurz
Data: 09.08.2008, 17:42:29Autor: Marek Wyszomirski
"Bogdan G" napisał:
> Co jakiś czas przy opiniach nt. obiektywów pojawia się coś takiego:
> pompka, czyli trzeba filtr żeby nie zassał paprochów.
> Wydaje mi się, że filtr nic nie daje w tej dziedzinie gdyż:
> 1. Przednia soczewka jest przykręcona pierścieniową nakrętką. Połączenie
> to jest dość szczelne - mniej więcej jak sam filtr, którego szkło jest w
> podobny sposób mocowane.
> 2. Głównym otworem wentylującym wnętrze obiektywu jest szczelina między
> wysuwanym tubusem, a resztą nieruchomą względem aparatu. Przy energicznym
> skracaniu ogniskowej czuć wylatyjące powietrze.
> 3. Bez względu na to którędy, powietrze przy wydłużaniu obiektywu musi
> dostać się do środka. Jeśli nie dostałoby się wówczas nacisk od przodu na
> obiektyw byłby rzędu kilku kilogamów (siły). Jeśli powietrze się dostaje
> to dostaje się również kurz.
> Czy jest tak jak piszę, czy też czegoś nie dostrzegam?
W przypadku wymiennych obiektywów do lustrzanek jest tak jak piszesz.
Inaczej jest w niektórych kompaktach, gdzie filtr przykręca się do
specjalnej tulei mocowanej do korpusu wokół obiektywu. Tuleja tworzy wtedy
wraz z filtrem dość szczelną puszkę wewnątrz której porusza się obiektyw.
--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
> Co jakiś czas przy opiniach nt. obiektywów pojawia się coś takiego:
> pompka, czyli trzeba filtr żeby nie zassał paprochów.
> Wydaje mi się, że filtr nic nie daje w tej dziedzinie gdyż:
> 1. Przednia soczewka jest przykręcona pierścieniową nakrętką. Połączenie
> to jest dość szczelne - mniej więcej jak sam filtr, którego szkło jest w
> podobny sposób mocowane.
> 2. Głównym otworem wentylującym wnętrze obiektywu jest szczelina między
> wysuwanym tubusem, a resztą nieruchomą względem aparatu. Przy energicznym
> skracaniu ogniskowej czuć wylatyjące powietrze.
> 3. Bez względu na to którędy, powietrze przy wydłużaniu obiektywu musi
> dostać się do środka. Jeśli nie dostałoby się wówczas nacisk od przodu na
> obiektyw byłby rzędu kilku kilogamów (siły). Jeśli powietrze się dostaje
> to dostaje się również kurz.
> Czy jest tak jak piszę, czy też czegoś nie dostrzegam?
W przypadku wymiennych obiektywów do lustrzanek jest tak jak piszesz.
Inaczej jest w niektórych kompaktach, gdzie filtr przykręca się do
specjalnej tulei mocowanej do korpusu wokół obiektywu. Tuleja tworzy wtedy
wraz z filtrem dość szczelną puszkę wewnątrz której porusza się obiektyw.
--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Re: Filtr a kurz
Data: 09.08.2008, 18:10:05Autor: Jacek M.
W odpowiedzi na popełnione przez Bogdan G:
> Co jakiś czas przy opiniach nt. obiektywów pojawia się coś takiego:
> pompka, czyli trzeba filtr żeby nie zassał paprochów.
> Wydaje mi się, że filtr nic nie daje w tej dziedzinie gdyż:
> 1. Przednia soczewka jest przykręcona pierścieniową nakrętką. Połączenie
> to jest dość szczelne - mniej więcej jak sam filtr, którego szkło jest w
> podobny sposób mocowane.
W wątku poniżej "Tamron 17-50 f/2.8 vs. Canon 17-55 f/2.8." masz link do
operacji usuwania kurzu z Canona... Nakrętka czy raczej nakładka raczej o
"dziurawej konstrukcji", a dziury zabezpiecza naklejka, która może być
nieszczelna. Być może kiedyś cały proces zweryfikuję na swoim egzemplarzu,
póki co ilość zanieczyszczeń jest jeszcze akceptowalna.
--
Pozdrawiam, J. Maślanka
> Co jakiś czas przy opiniach nt. obiektywów pojawia się coś takiego:
> pompka, czyli trzeba filtr żeby nie zassał paprochów.
> Wydaje mi się, że filtr nic nie daje w tej dziedzinie gdyż:
> 1. Przednia soczewka jest przykręcona pierścieniową nakrętką. Połączenie
> to jest dość szczelne - mniej więcej jak sam filtr, którego szkło jest w
> podobny sposób mocowane.
W wątku poniżej "Tamron 17-50 f/2.8 vs. Canon 17-55 f/2.8." masz link do
operacji usuwania kurzu z Canona... Nakrętka czy raczej nakładka raczej o
"dziurawej konstrukcji", a dziury zabezpiecza naklejka, która może być
nieszczelna. Być może kiedyś cały proces zweryfikuję na swoim egzemplarzu,
póki co ilość zanieczyszczeń jest jeszcze akceptowalna.
--
Pozdrawiam, J. Maślanka
Re: Filtr a kurz
Data: 09.08.2008, 18:52:19Autor: Bogdan G
>
> W wątku poniżej "Tamron 17-50 f/2.8 vs. Canon 17-55 f/2.8." masz link do
> operacji usuwania kurzu z Canona... Nakrętka czy raczej nakładka raczej o
> "dziurawej konstrukcji", a dziury zabezpiecza naklejka, która może być
> nieszczelna. Być może kiedyś cały proces zweryfikuję na swoim egzemplarzu,
> póki co ilość zanieczyszczeń jest jeszcze akceptowalna.
>
Faktycznie może tamtędy wlatywać powietrze (uchyliłem trochę tej plastykowej
nakładki). Niemniej jeśli założy się filtr to do wnętrza obiektywu zostanie
zassane dokładnie tyle samo powietrza i kurzu - tylko inną drogą.
> W wątku poniżej "Tamron 17-50 f/2.8 vs. Canon 17-55 f/2.8." masz link do
> operacji usuwania kurzu z Canona... Nakrętka czy raczej nakładka raczej o
> "dziurawej konstrukcji", a dziury zabezpiecza naklejka, która może być
> nieszczelna. Być może kiedyś cały proces zweryfikuję na swoim egzemplarzu,
> póki co ilość zanieczyszczeń jest jeszcze akceptowalna.
>
Faktycznie może tamtędy wlatywać powietrze (uchyliłem trochę tej plastykowej
nakładki). Niemniej jeśli założy się filtr to do wnętrza obiektywu zostanie
zassane dokładnie tyle samo powietrza i kurzu - tylko inną drogą.
Re: Filtr a kurz
Data: 09.08.2008, 19:01:17Autor: mulczas
Użytkownik "Marek Wyszomirski"
news:g7kku5l1@news.onet.pl...
> Inaczej jest w niektórych kompaktach, gdzie filtr przykręca się do
> specjalnej tulei mocowanej do korpusu wokół obiektywu. Tuleja tworzy
> wtedy wraz z filtrem dość szczelną puszkę wewnątrz której porusza się
> obiektyw.
>
i do której z lubością wpadają różne paprochy :)
przynajmniej ja tak miałem z SP-510, tuleją i UV-ką "na szczelno", więc
filtr powędrował do szafy :)
Strony:
[1]