300D problem techniczny - do znaj±cych konstrukcje aparatu
Data: 09.08.2008, 07:42:27Autor: Tomasz W
Witam,
Mam problem z canonem 300D. Rok temu zepsuł mi się przycisk wyzwolenia
migawki (najprawdopodobniej) mikrostyk pod przyciskiem (tak myslałem). Nie
działał pierwszy poziom przycisku "łapanie ostrosci" wyzwolenie migawki
działało. Oczwyscie tylko serwis Canona na żytniej może to naprawić, nikt
inny nie ma częsci. Mikrostyk 2 zł, wymiana 198zł, ok zapłaciłem. Po dwóch
tygodniach przestał znowu działać, wymienili w ramach gwarancji. Potem
działał przycisk z 6 miesięcy, następnie raz działał raz nie, w zależnosci
od dnia. Ale niestety minęła gwarancja 6 miesięcy i nie miałem podstaw do
reklamacji. Teraz miesi±c temu zaniosłem, znowu zapłaciłem wymienili, 3 dni
po wymianie nie działa, zaniosłem 4 raz, przedwczoraj przysłali działa,
robię 10 zdjęć na próbę, chowam aparat do szafki, biorę wczoraj do ręki nie
działa........ załamka. Sorry za przydługawy opis, ale pytanie, czy jest
możliwosć że tam cos nie ł±czy, Ľle jest zamontowany mikrostyk czy wszystko
zależy od mikrostyku? Myslałem może że jeszcze wilgoć, jak będzie słońce
wystawię niech się wygrzeje....
Na żytniej powiedzieli że takie częsci dostaj±, nie wierzę że trwałosć
takiego elementu to kilka zdjęć. Dzowoniłem do Canona centarli - nie maj±
wpływu na jakosć częsci serwisu .. Najlepiej by było wyrzucić aparat bo co z
tym robić i kupić następny nowy, ale ja chciałbym jeszcze trochę nim
popstrykać bo czemu nie.
dzięki
Tomek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Mam problem z canonem 300D. Rok temu zepsuł mi się przycisk wyzwolenia
migawki (najprawdopodobniej) mikrostyk pod przyciskiem (tak myslałem). Nie
działał pierwszy poziom przycisku "łapanie ostrosci" wyzwolenie migawki
działało. Oczwyscie tylko serwis Canona na żytniej może to naprawić, nikt
inny nie ma częsci. Mikrostyk 2 zł, wymiana 198zł, ok zapłaciłem. Po dwóch
tygodniach przestał znowu działać, wymienili w ramach gwarancji. Potem
działał przycisk z 6 miesięcy, następnie raz działał raz nie, w zależnosci
od dnia. Ale niestety minęła gwarancja 6 miesięcy i nie miałem podstaw do
reklamacji. Teraz miesi±c temu zaniosłem, znowu zapłaciłem wymienili, 3 dni
po wymianie nie działa, zaniosłem 4 raz, przedwczoraj przysłali działa,
robię 10 zdjęć na próbę, chowam aparat do szafki, biorę wczoraj do ręki nie
działa........ załamka. Sorry za przydługawy opis, ale pytanie, czy jest
możliwosć że tam cos nie ł±czy, Ľle jest zamontowany mikrostyk czy wszystko
zależy od mikrostyku? Myslałem może że jeszcze wilgoć, jak będzie słońce
wystawię niech się wygrzeje....
Na żytniej powiedzieli że takie częsci dostaj±, nie wierzę że trwałosć
takiego elementu to kilka zdjęć. Dzowoniłem do Canona centarli - nie maj±
wpływu na jakosć częsci serwisu .. Najlepiej by było wyrzucić aparat bo co z
tym robić i kupić następny nowy, ale ja chciałbym jeszcze trochę nim
popstrykać bo czemu nie.
dzięki
Tomek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: 300D problem techniczny - do znaj±cych konstrukcje aparatu
Data: 09.08.2008, 07:57:01Autor: Pawel_W
Tomasz W pisze:
[ciach]
Bo to przemyślna polityka wszystkich koncernów. Aparat nadal może robić
świetne zdjęcia, ale firma z tego zysku nie ma, więc wszystko jest
robione tak, żeby za długo nie chodziło. Jedynym sensownym rozwiązaniem
jest zakup nowego aparatu. Jeśli chcesz się zemścić na Canonie, kup
Nikona ;)
Ale większej różnicy to nie zrobi, bo ci z Nikona mszczą się na nim
kupując Canona ;)
Jeśli masz takie problemy, to chyba lepiej jednak sobie zaoszczędzić
nerwów i kupić nowy aparat (są teraz bardzo tanie). A jak cię wkurzają
konstrukcje wytrzymujące parę lat, to kup sobie kliszaka - jakiegoś
Pentaxa ME Super, Olympusa OM, starego Nikona, czy Canona. Skoro
działają już 20 i więcej lat, to na pewno będą działać przez następne 20
lat.
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest
profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanic
profesjonaliści......"
login: pawelek_79
serwer: poczta*onet.pl.
[ciach]
Bo to przemyślna polityka wszystkich koncernów. Aparat nadal może robić
świetne zdjęcia, ale firma z tego zysku nie ma, więc wszystko jest
robione tak, żeby za długo nie chodziło. Jedynym sensownym rozwiązaniem
jest zakup nowego aparatu. Jeśli chcesz się zemścić na Canonie, kup
Nikona ;)
Ale większej różnicy to nie zrobi, bo ci z Nikona mszczą się na nim
kupując Canona ;)
Jeśli masz takie problemy, to chyba lepiej jednak sobie zaoszczędzić
nerwów i kupić nowy aparat (są teraz bardzo tanie). A jak cię wkurzają
konstrukcje wytrzymujące parę lat, to kup sobie kliszaka - jakiegoś
Pentaxa ME Super, Olympusa OM, starego Nikona, czy Canona. Skoro
działają już 20 i więcej lat, to na pewno będą działać przez następne 20
lat.
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest
profesjonalna powiedz sobie, ze Arkę Noego zbudowali amatorzy a Titanic
profesjonaliści......"
login: pawelek_79
serwer: poczta*onet.pl.
Re: 300D problem techniczny - do znaj±cych konstrukcje aparatu
Data: 09.08.2008, 10:15:10Autor: mirek
Użytkownik "Tomasz W"
news:7140.00000559.489d4a63@newsgate.onet.pl...
> Witam,
> Mam problem z canonem 300D. Rok temu zepsuł mi się przycisk wyzwolenia
> migawki (najprawdopodobniej) mikrostyk pod przyciskiem (tak myslałem). Nie
> działał pierwszy poziom przycisku "łapanie ostrosci" wyzwolenie migawki
> działało. Oczwyscie tylko serwis Canona na żytniej może to naprawić, nikt
> inny nie ma częsci. Mikrostyk 2 zł, wymiana 198zł, ok zapłaciłem. Po dwóch
> tygodniach przestał znowu działać, wymienili w ramach gwarancji. Potem
> działał przycisk z 6 miesięcy, następnie raz działał raz nie, w zależnosci
> od dnia. Ale niestety minęła gwarancja 6 miesięcy i nie miałem podstaw do
> reklamacji. Teraz miesi±c temu zaniosłem, znowu zapłaciłem wymienili,
> 3 dni
> po wymianie nie działa, zaniosłem 4 raz, przedwczoraj przysłali działa,
> robię 10 zdjęć na próbę, chowam aparat do szafki, biorę wczoraj do ręki
> nie
> działa........ załamka. Sorry za przydługawy opis, ale pytanie, czy jest
> możliwosć że tam cos nie ł±czy, Ľle jest zamontowany mikrostyk czy
> wszystko
> zależy od mikrostyku? Myslałem może że jeszcze wilgoć, jak będzie słońce
dużo do stracenia nie masz , wmontuj tam na kropelce jakikolwiek włącznik ze
sjklepu z częściami rtv.
Wytrzyma dłużej jak zrobisz to starannie i zaoszczędzisz kasy.
--
buy and sell your photos
http://photobank.net-poland.com
Re: 300D problem techniczny - do znaj±cych konstrukcje aparatu
Data: 09.08.2008, 10:33:35Autor: Marcin [3M]
To nie musi być problem z mikrostykiem. Jeżeli walnięta jest elektronika, to
może to tak wyglądać, a wymiana mikrostyku może przynosić poprawę - ale
tylko na jakiś czas.
W aparatach siędzą ikłady, których prądy polaryzujące są tak małe, że
wystarcza nieraz upływność powodowana przez jakiekolwiek zabrudzenia, aby
zmienić stan wejść. Oczywiście, jeżeli wszystko jest w porządku - nic się
nie dzieje, bo np. działa element wstepnie polaryzujący wejście. Gdy go na
skutek awarii zabraknie - przełączyć układ mogą prądy płynące gdziekolwiek,
lub indukowane w wyniku działania sąsiednich układów. To jedna z hipotez,
które bym postawił.
Inna - walnięte jest co innego (np brak połączeń pomiędzy układami, a
demontaż i montaż na chwilę poprawia styk ).
Aby się upewnić należałoby sprzwdzić, czy faktycznie mikrostyk przestał
przewodzić. Jeżeli mikrostyk działa (tzn zwiera - ca 0,5 Ohm i rozwiera -
czyli jakikolwiek brak przepływu - a aparat nie działa - to problem jest
gdzie indziej.
Jeżeli z kolei styk nie działa - sprawdziłbym, czy przyczyna nie leży w
sposobie przechowywania sprzętu. W każdym razie, jeżeli trzymasz sprzęt w
tej samej szafce - popatrz, czy wszystko z nią o'k. Może być tak, że
farba/okleina/klej lub inne rzeczy, które w niej leżą mogą robić takie
psikusy.
może to tak wyglądać, a wymiana mikrostyku może przynosić poprawę - ale
tylko na jakiś czas.
W aparatach siędzą ikłady, których prądy polaryzujące są tak małe, że
wystarcza nieraz upływność powodowana przez jakiekolwiek zabrudzenia, aby
zmienić stan wejść. Oczywiście, jeżeli wszystko jest w porządku - nic się
nie dzieje, bo np. działa element wstepnie polaryzujący wejście. Gdy go na
skutek awarii zabraknie - przełączyć układ mogą prądy płynące gdziekolwiek,
lub indukowane w wyniku działania sąsiednich układów. To jedna z hipotez,
które bym postawił.
Inna - walnięte jest co innego (np brak połączeń pomiędzy układami, a
demontaż i montaż na chwilę poprawia styk ).
Aby się upewnić należałoby sprzwdzić, czy faktycznie mikrostyk przestał
przewodzić. Jeżeli mikrostyk działa (tzn zwiera - ca 0,5 Ohm i rozwiera -
czyli jakikolwiek brak przepływu - a aparat nie działa - to problem jest
gdzie indziej.
Jeżeli z kolei styk nie działa - sprawdziłbym, czy przyczyna nie leży w
sposobie przechowywania sprzętu. W każdym razie, jeżeli trzymasz sprzęt w
tej samej szafce - popatrz, czy wszystko z nią o'k. Może być tak, że
farba/okleina/klej lub inne rzeczy, które w niej leżą mogą robić takie
psikusy.
Re: 300D problem techniczny - do znaj±cych konstrukcje aparatu
Data: 09.08.2008, 15:57:38Autor: zbig
mirek pisze:
> dużo do stracenia nie masz , wmontuj tam na kropelce jakikolwiek włącznik ze
> sjklepu z częściami rtv.
> Wytrzyma dłużej jak zrobisz to starannie i zaoszczędzisz kasy.
Mam nadzieję, że kolega żartuje Wg. mnie to głupi pomysł. "Jakikolwiek
włącznik ze sklepu z częściami rtv" jest włącznikiem jednostopniowym,
wiec z definicji nie nada sie do ww. zastosowania. Poza tym wyobrażasz
obie 300D w wyciętą jakąś dziurą w miejscy spustu i wsadzonym tam jakimś
przyciskiem?
Moja intuicja elektronika-amatora podpowiada mi, że skoro styk był
kilkakrotnie wymieniany i mimo to problem powraca to przyczyny należy
szukać gdzie indziej.
Skoro aparat jest już i tak po gwarancji, to możesz pokusić się o jego
bardzo ostrożne rozkręcenie. Jeśli brak Ci praktyki i pewności siebie to
poproś zaufanego, zdolnego kolegę elektronika/majsterkowicza.
Nigdy nie rozkręcałem takiego aparatu (inne owszem) więc nie wiem jakie
rozwiązania tam zastosowano, ale możliwe jest, że ów przycisk jest np.
na małej płytce a ta płytka jest z kolei połączona z resztą elektroniki
taką cieniutką taśmą. W takim przypadku może w tasiemce lub złączach
leży problem?
Możliwości jest wiele ja bym jednak powstrzymywał przed rozwiązaniami
wymagającymi użycia gwoździ, wiertarki i innego ciężkiego sprzętu :)
--
Pozdr.
Zbyszek
> dużo do stracenia nie masz , wmontuj tam na kropelce jakikolwiek włącznik ze
> sjklepu z częściami rtv.
> Wytrzyma dłużej jak zrobisz to starannie i zaoszczędzisz kasy.
Mam nadzieję, że kolega żartuje Wg. mnie to głupi pomysł. "Jakikolwiek
włącznik ze sklepu z częściami rtv" jest włącznikiem jednostopniowym,
wiec z definicji nie nada sie do ww. zastosowania. Poza tym wyobrażasz
obie 300D w wyciętą jakąś dziurą w miejscy spustu i wsadzonym tam jakimś
przyciskiem?
Moja intuicja elektronika-amatora podpowiada mi, że skoro styk był
kilkakrotnie wymieniany i mimo to problem powraca to przyczyny należy
szukać gdzie indziej.
Skoro aparat jest już i tak po gwarancji, to możesz pokusić się o jego
bardzo ostrożne rozkręcenie. Jeśli brak Ci praktyki i pewności siebie to
poproś zaufanego, zdolnego kolegę elektronika/majsterkowicza.
Nigdy nie rozkręcałem takiego aparatu (inne owszem) więc nie wiem jakie
rozwiązania tam zastosowano, ale możliwe jest, że ów przycisk jest np.
na małej płytce a ta płytka jest z kolei połączona z resztą elektroniki
taką cieniutką taśmą. W takim przypadku może w tasiemce lub złączach
leży problem?
Możliwości jest wiele ja bym jednak powstrzymywał przed rozwiązaniami
wymagającymi użycia gwoździ, wiertarki i innego ciężkiego sprzętu :)
--
Pozdr.
Zbyszek
Re: 300D problem techniczny - do znaj±cych konstrukcje aparatu
Data: 09.08.2008, 17:20:25Autor: Tomek
A jak cię wkurzają
> konstrukcje wytrzymujące parę lat, to kup sobie kliszaka - jakiegoś
> Pentaxa ME Super, Olympusa OM, starego Nikona, czy Canona. Skoro działają
> już 20 i więcej lat, to na pewno będą działać przez następne 20 lat.
>
>
Jak cyfrakiem będziesz robił 36 zdjęć miesięcznie to też będzie 20 lat
służył.
Tomek
> konstrukcje wytrzymujące parę lat, to kup sobie kliszaka - jakiegoś
> Pentaxa ME Super, Olympusa OM, starego Nikona, czy Canona. Skoro działają
> już 20 i więcej lat, to na pewno będą działać przez następne 20 lat.
>
>
Jak cyfrakiem będziesz robił 36 zdjęć miesięcznie to też będzie 20 lat
służył.
Tomek
Re: 300D problem techniczny - do znaj±cych konstrukcje aparatu
Data: 09.08.2008, 17:22:09Autor: Tomek
> Na żytniej powiedzieli że takie częsci dostaj±, nie wierzę że
> trwałosć
> takiego elementu to kilka zdjęć. Dzowoniłem do Canona centarli - nie
> maj±
> wpływu na jakosć częsci serwisu .. Najlepiej by było wyrzucić aparat bo co
> z
> tym robić i kupić następny nowy, ale ja chciałbym jeszcze trochę nim
> popstrykać bo czemu nie.
>
Kup gripa albo nowy aparat
Tomek
> trwałosć
> takiego elementu to kilka zdjęć. Dzowoniłem do Canona centarli - nie
> maj±
> wpływu na jakosć częsci serwisu .. Najlepiej by było wyrzucić aparat bo co
> z
> tym robić i kupić następny nowy, ale ja chciałbym jeszcze trochę nim
> popstrykać bo czemu nie.
>
Kup gripa albo nowy aparat
Tomek
Re: 300D problem techniczny - do znaj±cych konstrukcje aparatu
Data: 09.08.2008, 18:16:47Autor: zbig
Tomasz W pisze:
> Najlepiej by było wyrzucić aparat bo co z
> tym robić i kupić następny nowy(...)
Jakbyś miał zamiar wyrzucać to oddaj go mi lub odsprzedaj za symboliczną
cenę.
Bardzo chętnie spróbuję go naprawić. Poważnie.
> Najlepiej by było wyrzucić aparat bo co z
> tym robić i kupić następny nowy(...)
Jakbyś miał zamiar wyrzucać to oddaj go mi lub odsprzedaj za symboliczną
cenę.
Bardzo chętnie spróbuję go naprawić. Poważnie.
Strony:
[1]