Re: T-rix i różowy zafarb
Data: 24.11.2009, 22:35:49Autor: hermar
Marcin wrote:
> 1. Moczenie w wodzie desytlowanej 6-8 minut
..a moczysz film z wymianą wody co kilka obrotów?
ja na przykład wlewam i wylewam aż woda stanie się czysta,
coś jak podcieranie sobie tyłka w ubikacji : )
inaczej rozpuszczona barwna warstwa wchłonie się w film..
--
www.marcinhernik.com
> 1. Moczenie w wodzie desytlowanej 6-8 minut
..a moczysz film z wymianą wody co kilka obrotów?
ja na przykład wlewam i wylewam aż woda stanie się czysta,
coś jak podcieranie sobie tyłka w ubikacji : )
inaczej rozpuszczona barwna warstwa wchłonie się w film..
--
www.marcinhernik.com
Re: T-rix i różowy zafarb
Data: 25.11.2009, 09:58:27Autor: Krzysztof Gajdemski
Jest Tue, 24 Nov 2009 23:35:49 +0100, hermar pisze:
> Marcin wrote:
>
>> 1. Moczenie w wodzie desytlowanej 6-8 minut
> .a moczysz film z wymianą wody co kilka obrotów?
> ja na przykład wlewam i wylewam aż woda stanie się czysta,
> coś jak podcieranie sobie tyłka w ubikacji : )
> inaczej rozpuszczona barwna warstwa wchłonie się w film..
Warstwa uczulająca usuwana jest głównie w procesie utrwalania i płuka-
nia. Wstępne moczenie, które stosuje autor wątku (i tym samym brak
wymiany wody) nie będzie miało wpływu na jej odbarwienie w późniejszym
etapie.
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: 3C38979D
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
> Marcin wrote:
>
>> 1. Moczenie w wodzie desytlowanej 6-8 minut
> .a moczysz film z wymianą wody co kilka obrotów?
> ja na przykład wlewam i wylewam aż woda stanie się czysta,
> coś jak podcieranie sobie tyłka w ubikacji : )
> inaczej rozpuszczona barwna warstwa wchłonie się w film..
Warstwa uczulająca usuwana jest głównie w procesie utrwalania i płuka-
nia. Wstępne moczenie, które stosuje autor wątku (i tym samym brak
wymiany wody) nie będzie miało wpływu na jej odbarwienie w późniejszym
etapie.
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: 3C38979D
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
Re: T-rix i róşowy zafarb
Data: 26.11.2009, 21:11:44Autor: JA
On 2009-11-26 11:26:21 +0100, Krzysztof Gajdemski said:
> Rzeczywiście, woda morska jest w tym względzie bardzo efektywna i --
> dokładnie tak jak piszesz -- nie wynika to tylko z powodu obecności
> chlorku sodu. Sprawa używania tego ostatniego do płukania filmów/odbitek
> jest kontrowersyjna. Prawdopodobnie sól jest w stanie przyspieszyć nieco
> płukanie, jednak nie jest substancją zbyt efektywną. Dodatkowo, musi być
> później dokładnie usunięta.
Ja tam się spierał nie będę.
Robiłem wiele razy testy na wypłukanie utrwalacza i co tam po nim
zostaje. Pół godzinne płukanie w wodzie bieżącej o temperaturze min
20°C nie zapewnia przejścia testu. 3 zmiany wody i ciągłe mieszanie -
roztwór soli kuchennej ważonej - 7 zmian wody i ciągłe mieszanie. Daje
negatywy wypłukane wg. standardu archiwizacyjnego. Zmiany wody co min,
sól 3 min. Temperatura także 20°C.
Wypłukanie soli z filmu jest sprawą znacznie prostszą niż wszelkiego
badziewa po utrwalaczu. Z prostej przyczyny bardzo dobrego roztwarzania
się NaCl w wodzie.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
> Rzeczywiście, woda morska jest w tym względzie bardzo efektywna i --
> dokładnie tak jak piszesz -- nie wynika to tylko z powodu obecności
> chlorku sodu. Sprawa używania tego ostatniego do płukania filmów/odbitek
> jest kontrowersyjna. Prawdopodobnie sól jest w stanie przyspieszyć nieco
> płukanie, jednak nie jest substancją zbyt efektywną. Dodatkowo, musi być
> później dokładnie usunięta.
Ja tam się spierał nie będę.
Robiłem wiele razy testy na wypłukanie utrwalacza i co tam po nim
zostaje. Pół godzinne płukanie w wodzie bieżącej o temperaturze min
20°C nie zapewnia przejścia testu. 3 zmiany wody i ciągłe mieszanie -
roztwór soli kuchennej ważonej - 7 zmian wody i ciągłe mieszanie. Daje
negatywy wypłukane wg. standardu archiwizacyjnego. Zmiany wody co min,
sól 3 min. Temperatura także 20°C.
Wypłukanie soli z filmu jest sprawą znacznie prostszą niż wszelkiego
badziewa po utrwalaczu. Z prostej przyczyny bardzo dobrego roztwarzania
się NaCl w wodzie.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
Płukanie i chlorek sodu
Data: 26.11.2009, 23:26:29Autor: Krzysztof Gajdemski
Jest Thu, 26 Nov 2009 22:11:44 +0100, JA pisze:
> On 2009-11-26 11:26:21 +0100, Krzysztof Gajdemski said:
>
>> Rzeczywiście, woda morska jest w tym względzie bardzo efektywna i --
>> dokładnie tak jak piszesz -- nie wynika to tylko z powodu obecności
>> chlorku sodu. Sprawa używania tego ostatniego do płukania filmów/odbitek
>> jest kontrowersyjna. Prawdopodobnie sól jest w stanie przyspieszyć nieco
>> płukanie, jednak nie jest substancją zbyt efektywną. Dodatkowo, musi być
>> później dokładnie usunięta.
> Ja tam się spierał nie będę.
> Robiłem wiele razy testy na wypłukanie utrwalacza i co tam po nim
> zostaje.
Z ciekawości, HT-2, jakaś inna metoda?
> Pół godzinne płukanie w wodzie bieżącej o temperaturze min
> 20°C nie zapewnia przejścia testu. 3 zmiany wody i ciągłe mieszanie -
> roztwór soli kuchennej ważonej - 7 zmian wody i ciągłe mieszanie. Daje
> negatywy wypłukane wg. standardu archiwizacyjnego. Zmiany wody co min,
> sól 3 min. Temperatura także 20°C.
OK, to jest konkret. Z tego by wynikało, że pomaga. Tutaj znajduje się
link do posta z APUG-a, który zawiera ciekawą tabelkę z książki Grainta
Hainsta:
http://www.apug.org/forums/598709-post10.html
Wynika z tego, że wpływ NaCl nie jest zaniedbywalny, ale w porównaniu z
innymi testowanymi związkami jest to sól skrajnie nieefektywna.
1 litr Lavaquick to koszt ok. 50 PLN, stężenie robocze 1+19. Nie chce mi
się teraz liczyć, ale w wartościach bezwzględnych sól kuchenna i tak
pewnie wyjdzie taniej. Jednak Lavaquick to preparat oparty o skutecz-
niejszą sól, dodatkowo zbuforowany, co -- jak się okazuje -- jest
kluczową sprawą jeśli chodzi o skuteczność, wolny od zanieczyszczeń...
Zważywszy na te fakty nie skusiłbym się na NaCl -- dostępne są po prostu
lepsze preparaty.
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: 3C38979D
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
> On 2009-11-26 11:26:21 +0100, Krzysztof Gajdemski
>
>> Rzeczywiście, woda morska jest w tym względzie bardzo efektywna i --
>> dokładnie tak jak piszesz -- nie wynika to tylko z powodu obecności
>> chlorku sodu. Sprawa używania tego ostatniego do płukania filmów/odbitek
>> jest kontrowersyjna. Prawdopodobnie sól jest w stanie przyspieszyć nieco
>> płukanie, jednak nie jest substancją zbyt efektywną. Dodatkowo, musi być
>> później dokładnie usunięta.
> Ja tam się spierał nie będę.
> Robiłem wiele razy testy na wypłukanie utrwalacza i co tam po nim
> zostaje.
Z ciekawości, HT-2, jakaś inna metoda?
> Pół godzinne płukanie w wodzie bieżącej o temperaturze min
> 20°C nie zapewnia przejścia testu. 3 zmiany wody i ciągłe mieszanie -
> roztwór soli kuchennej ważonej - 7 zmian wody i ciągłe mieszanie. Daje
> negatywy wypłukane wg. standardu archiwizacyjnego. Zmiany wody co min,
> sól 3 min. Temperatura także 20°C.
OK, to jest konkret. Z tego by wynikało, że pomaga. Tutaj znajduje się
link do posta z APUG-a, który zawiera ciekawą tabelkę z książki Grainta
Hainsta:
http://www.apug.org/forums/598709-post10.html
Wynika z tego, że wpływ NaCl nie jest zaniedbywalny, ale w porównaniu z
innymi testowanymi związkami jest to sól skrajnie nieefektywna.
1 litr Lavaquick to koszt ok. 50 PLN, stężenie robocze 1+19. Nie chce mi
się teraz liczyć, ale w wartościach bezwzględnych sól kuchenna i tak
pewnie wyjdzie taniej. Jednak Lavaquick to preparat oparty o skutecz-
niejszą sól, dodatkowo zbuforowany, co -- jak się okazuje -- jest
kluczową sprawą jeśli chodzi o skuteczność, wolny od zanieczyszczeń...
Zważywszy na te fakty nie skusiłbym się na NaCl -- dostępne są po prostu
lepsze preparaty.
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: 3C38979D
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
Re: Płukanie i chlorek sodu (by
Data: 27.11.2009, 12:07:55Autor: Dariusz K. Ładziak
Użytkownik Krzysztof Gajdemski napisał:
[...]
> Wynika z tego, że wpływ NaCl nie jest zaniedbywalny, ale w porów=
naniu z
> innymi testowanymi związkami jest to sól skrajnie nieefektywna.
Siarczan sodu chyba znacznie lepiej działa.
>
> 1 litr Lavaquick to koszt ok. 50 PLN, stężenie robocze 1+19. Nie ch=
ce mi
> się teraz liczyć, ale w wartościach bezwzględnych sól kuche=
nna i tak
> pewnie wyjdzie taniej. Jednak Lavaquick to preparat oparty o skutecz=
-
> niejszą sól, dodatkowo zbuforowany, co -- jak się okazuje -=
- jest
> kluczową sprawą jeśli chodzi o skuteczność, wolny od zanieczy=
szczeń...
Pewnie właśnie siarczan sodu zawiera - być może buforowany np.
amoniakiem czy inną słabą zasadą.
W przypadku materiałów kolorowych raczej się nie da (ryzyko zmian
nasycenia barw) ale przy klasycznych materiałach srebrowych czarno -
białych dobre efekty poza płukaniem w solach sodu daje dobicie reszte=
k
tiosiarczanu w 0.3% roztworze nadtlenku wodoru - czyli woda utleniona
apteczna z woda czystą w stosunku 1+9 bądż perhydrol z wodą 1:100=
.
--
Darek
[...]
> Wynika z tego, że wpływ NaCl nie jest zaniedbywalny, ale w porów=
naniu z
> innymi testowanymi związkami jest to sól skrajnie nieefektywna.
Siarczan sodu chyba znacznie lepiej działa.
>
> 1 litr Lavaquick to koszt ok. 50 PLN, stężenie robocze 1+19. Nie ch=
ce mi
> się teraz liczyć, ale w wartościach bezwzględnych sól kuche=
nna i tak
> pewnie wyjdzie taniej. Jednak Lavaquick to preparat oparty o skutecz=
-
> niejszą sól, dodatkowo zbuforowany, co -- jak się okazuje -=
- jest
> kluczową sprawą jeśli chodzi o skuteczność, wolny od zanieczy=
szczeń...
Pewnie właśnie siarczan sodu zawiera - być może buforowany np.
amoniakiem czy inną słabą zasadą.
W przypadku materiałów kolorowych raczej się nie da (ryzyko zmian
nasycenia barw) ale przy klasycznych materiałach srebrowych czarno -
białych dobre efekty poza płukaniem w solach sodu daje dobicie reszte=
k
tiosiarczanu w 0.3% roztworze nadtlenku wodoru - czyli woda utleniona
apteczna z woda czystą w stosunku 1+9 bądż perhydrol z wodą 1:100=
.
--
Darek
Re: Płukanie i chlorek sodu
Data: 27.11.2009, 13:19:06Autor: Krzysztof Gajdemski
Jest Fri, 27 Nov 2009 13:07:55 +0100, Dariusz K. Ładziak pisze:
> Użytkownik Krzysztof Gajdemski napisał:
>
> [...]
>
>> Wynika z tego, że wpływ NaCl nie jest zaniedbywalny, ale w porównaniu z
>> innymi testowanymi związkami jest to sól skrajnie nieefektywna.
> Siarczan sodu chyba znacznie lepiej działa.
Ze wspomnianego zestawienia wynika, że praktycznie wszystko jest
skuteczniejsze od chlorku sodu. :)
Siarczan(VI) sodu, jak najbardziej, ale od niego skuteczniejszy jest
siarczan(IV) sodu (siarczyn sodu). Ze zestawionych związków najlepszy
jest wodorotlenek sodu, ale też pewnie i najbardziej kłopotliwy.
>> 1 litr Lavaquick to koszt ok. 50 PLN, stężenie robocze 1+19. Nie chce mi
>> się teraz liczyć, ale w wartościach bezwzględnych sól kuchenna i tak
>> pewnie wyjdzie taniej. Jednak Lavaquick to preparat oparty o skutecz-
>> niejszą sól, dodatkowo zbuforowany, co -- jak się okazuje -- jest
>> kluczową sprawą jeśli chodzi o skuteczność, wolny od zanieczyszczeń...
> Pewnie właśnie siarczan sodu zawiera - być może buforowany np.
> amoniakiem czy inną słabą zasadą.
Nie mam teraz specjalnie czasu, aby szukać w MSDS, ale z tego co
pamiętam sporządza się te preparaty tak jak to opisujesz, z włączeniem
drobnych wariacji, zależnych od konkretnej receptury producenta.
> W przypadku materiałów kolorowych raczej się nie da (ryzyko zmian
> nasycenia barw) ale przy klasycznych materiałach srebrowych czarno -
> białych dobre efekty poza płukaniem w solach sodu daje dobicie resztek
> tiosiarczanu w 0.3% roztworze nadtlenku wodoru - czyli woda utleniona
> apteczna z woda czystą w stosunku 1+9 bądż perhydrol z wodą 1:100.
Hmm, a nie jest tak, że nie powinno się usuwać resztek utrwalacza w
100%, gdyż te -- jak się okazuje -- działają pozytywnie na trwałość
obrazu?
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: 3C38979D
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
> Użytkownik Krzysztof Gajdemski napisał:
>
> [...]
>
>> Wynika z tego, że wpływ NaCl nie jest zaniedbywalny, ale w porównaniu z
>> innymi testowanymi związkami jest to sól skrajnie nieefektywna.
> Siarczan sodu chyba znacznie lepiej działa.
Ze wspomnianego zestawienia wynika, że praktycznie wszystko jest
skuteczniejsze od chlorku sodu. :)
Siarczan(VI) sodu, jak najbardziej, ale od niego skuteczniejszy jest
siarczan(IV) sodu (siarczyn sodu). Ze zestawionych związków najlepszy
jest wodorotlenek sodu, ale też pewnie i najbardziej kłopotliwy.
>> 1 litr Lavaquick to koszt ok. 50 PLN, stężenie robocze 1+19. Nie chce mi
>> się teraz liczyć, ale w wartościach bezwzględnych sól kuchenna i tak
>> pewnie wyjdzie taniej. Jednak Lavaquick to preparat oparty o skutecz-
>> niejszą sól, dodatkowo zbuforowany, co -- jak się okazuje -- jest
>> kluczową sprawą jeśli chodzi o skuteczność, wolny od zanieczyszczeń...
> Pewnie właśnie siarczan sodu zawiera - być może buforowany np.
> amoniakiem czy inną słabą zasadą.
Nie mam teraz specjalnie czasu, aby szukać w MSDS, ale z tego co
pamiętam sporządza się te preparaty tak jak to opisujesz, z włączeniem
drobnych wariacji, zależnych od konkretnej receptury producenta.
> W przypadku materiałów kolorowych raczej się nie da (ryzyko zmian
> nasycenia barw) ale przy klasycznych materiałach srebrowych czarno -
> białych dobre efekty poza płukaniem w solach sodu daje dobicie resztek
> tiosiarczanu w 0.3% roztworze nadtlenku wodoru - czyli woda utleniona
> apteczna z woda czystą w stosunku 1+9 bądż perhydrol z wodą 1:100.
Hmm, a nie jest tak, że nie powinno się usuwać resztek utrwalacza w
100%, gdyż te -- jak się okazuje -- działają pozytywnie na trwałość
obrazu?
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: 3C38979D
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
Re: Płukanie i chlorek sodu
Data: 27.11.2009, 18:25:30Autor: Dariusz K. Ładziak
Użytkownik Krzysztof Gajdemski napisał:
> Siarczan(VI) sodu, jak najbardziej, ale od niego skuteczniejszy jes=
t
> siarczan(IV) sodu (siarczyn sodu). Ze zestawionych związków najl=
epszy
> jest wodorotlenek sodu, ale też pewnie i najbardziej kłopotliwy.
Przede wszystkim emulsję rozmiękcza - a płukanie końcowe to nie c=
zas na
rozmiękczanie emulsji, nieprzypadkowo po alkalicznym wywoływaniu do
kąpieli wybielająco-utrwalającej dodaje się czasem środków ga=
rbujących.
> Hmm, a nie jest tak, że nie powinno się usuwać resztek utrwa=
lacza w
> 100%, gdyż te -- jak się okazuje -- działają pozytywnie na =
trwałość
> obrazu?
Powinno się w pierwszej kolejności rozbić tiosiarczan - głównym=
zagrożeniem dla obrazu są pozostałościsiarki dwuwartościowej. P=
erhydrol
radykalnie reszte tiosiarczanu utlenia do siarczanu (niegroźny dla
obrazu) a siarkę dwuwartościową utlenia do czterowartościowej - =
tworzy
tym samym kwas siarkawy, w efekcie zamiast kompleksu tiosiarczanowego
mamy wolne srebro (ale zadymienia to w zauważalny sposób nie zwięks=
zy,
przecież to już resztki) i mieszankę siarczanu, siarczynu,
wodorosiarczanu i wodorosiarczynu sodu - czyli dokładnie tych substancj=
i
które się dodaje dla zwiększenia skuteczności płukania. Resztki=
usuwa
się ostatnim płukaniem w czystej wodzie albo w wodzie ze zmiękczacz=
em. W
efekcie nie wystąpi żółknięcie obrazu srebrowego spowodowane re=
akcją z
siarką wydzielającą się z rozłożonego z czasem tiosiarczanu.
Sprawdzone w praktyce - odbitki i negatywy sprzed dwudziestu pięciu -
dwudziestu siedmiu lat wyglądają jak nowe. Mogę pokazać.
--
Darek
> Siarczan(VI) sodu, jak najbardziej, ale od niego skuteczniejszy jes=
t
> siarczan(IV) sodu (siarczyn sodu). Ze zestawionych związków najl=
epszy
> jest wodorotlenek sodu, ale też pewnie i najbardziej kłopotliwy.
Przede wszystkim emulsję rozmiękcza - a płukanie końcowe to nie c=
zas na
rozmiękczanie emulsji, nieprzypadkowo po alkalicznym wywoływaniu do
kąpieli wybielająco-utrwalającej dodaje się czasem środków ga=
rbujących.
> Hmm, a nie jest tak, że nie powinno się usuwać resztek utrwa=
lacza w
> 100%, gdyż te -- jak się okazuje -- działają pozytywnie na =
trwałość
> obrazu?
Powinno się w pierwszej kolejności rozbić tiosiarczan - głównym=
zagrożeniem dla obrazu są pozostałościsiarki dwuwartościowej. P=
erhydrol
radykalnie reszte tiosiarczanu utlenia do siarczanu (niegroźny dla
obrazu) a siarkę dwuwartościową utlenia do czterowartościowej - =
tworzy
tym samym kwas siarkawy, w efekcie zamiast kompleksu tiosiarczanowego
mamy wolne srebro (ale zadymienia to w zauważalny sposób nie zwięks=
zy,
przecież to już resztki) i mieszankę siarczanu, siarczynu,
wodorosiarczanu i wodorosiarczynu sodu - czyli dokładnie tych substancj=
i
które się dodaje dla zwiększenia skuteczności płukania. Resztki=
usuwa
się ostatnim płukaniem w czystej wodzie albo w wodzie ze zmiękczacz=
em. W
efekcie nie wystąpi żółknięcie obrazu srebrowego spowodowane re=
akcją z
siarką wydzielającą się z rozłożonego z czasem tiosiarczanu.
Sprawdzone w praktyce - odbitki i negatywy sprzed dwudziestu pięciu -
dwudziestu siedmiu lat wyglądają jak nowe. Mogę pokazać.
--
Darek
Re: Płukanie i chlorek sodu
Data: 30.11.2009, 23:33:12Autor: Krzysztof Gajdemski
Jest Fri, 27 Nov 2009 19:25:30 +0100, Dariusz K. Ładziak pisze:
> Użytkownik Krzysztof Gajdemski napisał:
>> Hmm, a nie jest tak, że nie powinno się usuwać resztek utrwalacza w
>> 100%, gdyż te -- jak się okazuje -- działają pozytywnie na trwałość
>> obrazu?
> Powinno się w pierwszej kolejności rozbić tiosiarczan - głównym
> zagrożeniem dla obrazu są pozostałościsiarki dwuwartościowej.
[ ... ]
Opisany przez Ciebie proces ma na celu całkowite usunięcie tiosiarczanu
i jest w tym bardzo skuteczny. Jednak paradoksalnie okazuje się , że
śladowe pozostałości utrwalacza mogą wpływać pozytywnie na trwałość
obrazu. Prawdopodobnie związane jest to z tym, że tiosiarczan pomocny
jest przy tworzeniu antyutleniającej warstwy chroniącej srebrowy obraz.
Oczywiście cały czas mówimy tu o ilościach _śladowych_, jakie pozostają
po poprawnym wypłukaniu materiałów.
Poniżej znajduje się odnośnik do posta Richarda Knoppowa na ten temat.
Powołuje się on na sięgające lat 60-tych XX wieku badania przeprowadzane
przez Fuji i Kodaka (dokładnie T. H. Jamesa - autora wielu publikacji
odnośnie mechanizmów chemicznej obróbki materiałów fotograficznych).
http://www.freelists.org/post/pure-silver/Cleaning-Drying-Screens,10
Przypominam też sobie podobne zalecenie w jednej z polskich książek
traktujących o obróbce materiałów pozytywowych. Niestety, krótkie poszu-
kiwania nie dały rezultatów, więc nie mogę podać konkretów. Może ktoś
będzie w stanie pomóc?
> Sprawdzone w praktyce - odbitki i negatywy sprzed dwudziestu pięciu -
> dwudziestu siedmiu lat wyglądają jak nowe. Mogę pokazać.
Absolutnie nie twierdzę, że potraktowane w ten sposób materiały automa-
tycznie ulegają degradacji. Wszystko jednak wskazuje na to, że
stosowanie substancji chemicznie usuwających tiosiarczan wcale nie musi
pozytywnie wpływać na trwałość obrazu i nie jest rekomendowane przez
większość producentów podczas normalniej obróbki.
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: 3C38979D
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
> Użytkownik Krzysztof Gajdemski napisał:
>> Hmm, a nie jest tak, że nie powinno się usuwać resztek utrwalacza w
>> 100%, gdyż te -- jak się okazuje -- działają pozytywnie na trwałość
>> obrazu?
> Powinno się w pierwszej kolejności rozbić tiosiarczan - głównym
> zagrożeniem dla obrazu są pozostałościsiarki dwuwartościowej.
[ ... ]
Opisany przez Ciebie proces ma na celu całkowite usunięcie tiosiarczanu
i jest w tym bardzo skuteczny. Jednak paradoksalnie okazuje się , że
śladowe pozostałości utrwalacza mogą wpływać pozytywnie na trwałość
obrazu. Prawdopodobnie związane jest to z tym, że tiosiarczan pomocny
jest przy tworzeniu antyutleniającej warstwy chroniącej srebrowy obraz.
Oczywiście cały czas mówimy tu o ilościach _śladowych_, jakie pozostają
po poprawnym wypłukaniu materiałów.
Poniżej znajduje się odnośnik do posta Richarda Knoppowa na ten temat.
Powołuje się on na sięgające lat 60-tych XX wieku badania przeprowadzane
przez Fuji i Kodaka (dokładnie T. H. Jamesa - autora wielu publikacji
odnośnie mechanizmów chemicznej obróbki materiałów fotograficznych).
http://www.freelists.org/post/pure-silver/Cleaning-Drying-Screens,10
Przypominam też sobie podobne zalecenie w jednej z polskich książek
traktujących o obróbce materiałów pozytywowych. Niestety, krótkie poszu-
kiwania nie dały rezultatów, więc nie mogę podać konkretów. Może ktoś
będzie w stanie pomóc?
> Sprawdzone w praktyce - odbitki i negatywy sprzed dwudziestu pięciu -
> dwudziestu siedmiu lat wyglądają jak nowe. Mogę pokazać.
Absolutnie nie twierdzę, że potraktowane w ten sposób materiały automa-
tycznie ulegają degradacji. Wszystko jednak wskazuje na to, że
stosowanie substancji chemicznie usuwających tiosiarczan wcale nie musi
pozytywnie wpływać na trwałość obrazu i nie jest rekomendowane przez
większość producentów podczas normalniej obróbki.
k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: 3C38979D
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
Strony:
1 · [2]