Re: Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 30.11.1999, 00:00:00
Autor: greenman

Użytkownik "Czarek" <4x5@gmx.de> napisał w wiadomości
Przeczytałem sobie, niestety, jakiś wątek, m.in. to:
------------
> daj spokoj. To typowy "internetowy omnibus". Nie ma sensu sie denerwowac.
> Wystarczy ignorowac.

> pzdr.
> A.

Tak, masz rację. Ale wkurzają mnie tacy, którzy w każdym temacie
uzasadniają że wiedzą lepiej, nic ponad. JJ jest jednym z
"czołowników" tego dyskusyjnego ruchu. No ale rozumiem frustrację,
czymś trzeba nadrabiać swoje fotograficzne niedostatki, najłatwiej
prymitywnymi odpowiedziami.
-------------

I zastanawiam się, skąd na tę grupę przywiało tylu debili? Myślałem,
że większość ich siedzi na syfrowej :-) Trzynastoletnie, pryszczate
szczeniaki, z niepofałdowanym mózgiem, tabula rasa, odporni nie tylko
na wiedzę, ale także nie dopuszczający myśli, że dla kogoś może być
normalną umiejętnością to, co dla nich jest magią i to z kiepskiej
książki.
Czarek
PS Chyba zbyt skomplikowanie to napisałem, założę się, że debile nie
zrozumieją :)
=================

Odpusc sobie...
A co do problemu anologowo/cyfrowego to przed kilkoma miesiacami
bylem juz gotow sprzedac swoj cyfrowy sprzet i zajac sie wylacznie
"prawdziwa fotografia".
W tym celu odkurzylem nieco moja trojke, zapakowalem do torby
razem z naprawde fajnymi szklami i nie rozstawalem sie
z tym zestawem przez kilkanascie dni.
Po wykonczeniu trzech filmow (zacnej jakosci) udalem sie do labu.
Swoje fotki odbieralem z drzeniem rak i nadzieja, ze wybiore przynajmniej
kilka ladnych i poprosze o powiekszenia - coby mozna bylo je w ramki
oprawic i w prezentach ludziom porozdawac.
Niestety, po tym jak otworzylem koperte, moje drzenie rak
przeszlo nagle w palpitacje serca i musialem szybko uciekac
do samochodu zeby zamknac sie i glosno krzyczec: k......!!!
Inaczej szlag trafilby mnie w tym labie, bo nie wiem w czym i jak
oni moczyli te odbitki, ale przysiegam, ze wydruk po korekcji
w moim laptopie bylby o niebo lepszy o tego co tam otrzymalem.
Tak wiec, syfre grzecznie ucalowalem w wizjer i przeprosilem,
kupilem porzadny monitor a w najblizszym czasie
kupie nowa drukarke - wylacznie po to, aby uniezaleznic sie
od tych "debili" w labach, bo zycie i zdrowie jeszcze mi mile.
A bylem juz tak blisko...
---






Re: Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 30.11.1999, 00:00:00
Autor: greenman

Użytkownik "darimarc"
Niestety, po tym jak otworzylem koperte, moje drzenie rak
> przeszlo nagle w palpitacje serca i musialem szybko uciekac
> do samochodu zeby zamknac sie i glosno krzyczec: k......!!!
> Inaczej szlag trafilby mnie w tym labie, bo nie wiem w czym i jak
> oni moczyli te odbitki, ale przysiegam, ze wydruk po korekcji
> w moim laptopie bylby o niebo lepszy o tego co tam otrzymalem.
> Tak wiec, syfre grzecznie ucalowalem w wizjer i przeprosilem,
> kupilem porzadny monitor a w najblizszym czasie
> kupie nowa drukarke - wylacznie po to, aby uniezaleznic sie
> od tych "debili" w labach, bo zycie i zdrowie jeszcze mi mile.
> A bylem juz tak blisko...
> ---

Blisko??? Niby czego???
Blisko to byłbyś w ciemni:)
====

Caly sprzet sprzedalem/rozdalem na poczatku lat '90.
---




Re: Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 30.11.1999, 00:00:00
Autor: greenman

Użytkownik napisał w wiadomości.
On 21 Wrz, 19:38, "greenman" wrote:
> A bylem juz tak blisko...

Niedzisiejszy jesteś...
Oddając do współczesnego laba kliszę i tak dostajesz wydruk cyfrowy i
to w marnej rozdziałce.
Jedyne słuszne rozwiązanie to wywołać film w godnej zaufania maszynie
( albo we własnej łazience)
zeskanować
I drukować w porządnej rozdzielczości.
Albo pod powiększalnik.
====

Gdybym to wiedzial gdzie dzisiaj w Poznaniu sa laby
robiace odbitki jak w dawnych czasach, to moze probowalbym dalej.
Do powiekszalnika i plukania papieru w domu juz nie wroce
- zdecydowanie wole przysiasc przy komputerze.
---




Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 09.09.2009, 08:25:09
Autor: Czarek

Przeczytałem sobie, niestety, jakiś wątek, m.in. to:
------------
> daj spokoj. To typowy "internetowy omnibus". Nie ma sensu sie denerwowac.
> Wystarczy ignorowac.

> pzdr.
> A.

Tak, masz rację. Ale wkurzają mnie tacy, którzy w każdym temacie
uzasadniają że wiedzą lepiej, nic ponad. JJ jest jednym z
"czołowników" tego dyskusyjnego ruchu. No ale rozumiem frustrację,
czymś trzeba nadrabiać swoje fotograficzne niedostatki, najłatwiej
prymitywnymi odpowiedziami.
-------------

I zastanawiam się, skąd na tę grupę przywiało tylu debili? Myśl=
ałem,
że większość ich siedzi na syfrowej :-) Trzynastoletnie, pryszczate
szczeniaki, z niepofałdowanym mózgiem, tabula rasa, odporni nie tylko
na wiedzę, ale także nie dopuszczający myśli, że dla kogoś mo=
że być
normalną umiejętnością to, co dla nich jest magią i to z kiepskie=
j
książki.

Czarek

PS Chyba zbyt skomplikowanie to napisałem, założę się, że debil=
e nie
zrozumieją :)


Re: Skąd tylu debili tu przywiało..

Data: 09.09.2009, 10:49:06
Autor: bans

Czarek pisze:

> I zastanawiam się, skąd na tę grupę przywiało tylu debili? Myślałem,
> że większość ich siedzi na syfrowej :-) Trzynastoletnie, pryszczate
> szczeniaki, z niepofałdowanym mózgiem, tabula rasa, odporni nie tylko
> na wiedzę, ale także nie dopuszczający myśli, że dla kogoś może być
> normalną umiejętnością to, co dla nich jest magią i to z kiepskiej
> książki.
>
> Czarek
>
> PS Chyba zbyt skomplikowanie to napisałem, założę się, że debile nie
> zrozumieją :)

Pozwolisz, że zacytuję twojego posta na cyfrowej, kiedy znów będziesz
tam chciał coś sprzedać?

--
bans


Re: Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 09.09.2009, 10:52:54
Autor: Jakub Jewuła

> Czarek pisze:
>> I zastanawiam się, skąd na tę grupę przywiało tylu debili? Myślałem,
>> że większość ich siedzi na syfrowej :-) Trzynastoletnie, pryszczate
>> szczeniaki, z niepofałdowanym mózgiem, tabula rasa, odporni nie tylko
>> na wiedzę, ale także nie dopuszczający myśli, że dla kogoś może być
>> normalną umiejętnością to, co dla nich jest magią i to z kiepskiej
>> książki.
>> Czarek
>> PS Chyba zbyt skomplikowanie to napisałem, założę się, że debile nie
>> zrozumieją :)


Uwaga, szambo wybilo.

q



Re: Skąd tylu debili tu przywiało..

Data: 09.09.2009, 13:10:26
Autor: syriusz

Czarek wrote:
> Przeczytałem sobie, niestety, jakiś wątek, m.in. to:
[...ciach...]

Czarku, że tak spytam: allle ossso choźźzi...? :)

Cytujesz jakieś pyskówki z wątku wcześniejszego (nie pierwsze i nie
ostatnie, na tej i drugiej grupie), a później w mało kulturalny sposób
wyrzucasz jakieś swoje frustracje na grupę, w dodatku zakładając nowy
wątek, który nijak ma się do tematyki grupy.
Po kiego grzyba?

> I zastanawiam się, skąd na tę grupę przywiało tylu debili? Myślałem,
> że większość ich siedzi na syfrowej :-)

Widzę, że masz silny instynkt stadny :)
"Nasza" grupa (tradycyjna) - cacy!
"Ich" grupa (cyfrowa) - beee!
Im gorzej napiszę o "ich" grupie, że jest beee, tym będę lepiej
postrzegany i uznany wśród "swoich" na "naszej" grupie... :)
A myślałem, że w pewnym wieku się z czegoś tego wyrasta... :-P

> Trzynastoletnie, pryszczate
> szczeniaki, z niepofałdowanym mózgiem, tabula rasa, odporni nie tylko
> na wiedzę, ale także nie dopuszczający myśli, że dla kogoś może być
> normalną umiejętnością to, co dla nich jest magią i to z kiepskiej
> książki.

Toś pojechał...
A jeszcze nie tak dawno na cyfrowej był wątek, z którego leciały epitety
w rodzaju: idiota, kretyn, analfabeta itp.
Reakcja ludzi na tak stworzonego wtedy posta mile mnie zaskoczyła. Aż
uznałem, że nie jest tak źle z tym chamstwem w internecie...
A tu teraz Twój post na tej grupie - ręce mi opadły...

Nawiasem mówiąc: kiedyś też miałeś 13 lat, byłeś pryszczaty i niewiele
wiedziałeś, a młodzieńczy bunt powodował, że byłeś odporny na wiedzę...

> PS Chyba zbyt skomplikowanie to napisałem, założę się, że debile nie
> zrozumieją :)

Jeśli dedykujesz komuś konkretnie swojego posta, to wymień z nazwiska
lub pseudonimu chociaż, albo najlepiej napisz na priv, a nie wysyłaj
takich gniotów na grupę.
Osobiście nikogo nigdy nie nazwałbym publicznie debilem i prawdę mówiąc
Ciebie też nie podejrzewałem.

No chyba, że zaszła jedna z dwóch możliwości:
- ktoś się pod Ciebie podszywa
- byłeś pijany, kiedy to pisałeś... ;-D

Chyba jesteś kolejną osobą, której przydałby się dłuższy odpoczynek od
komputera... ;-)

Pozdrawiam,
syriusz



Re: Skąd tylu debili tu przywiało..

Data: 10.09.2009, 13:20:40
Autor: cichybartko

Ale u Was analogowców słaby ruch. Na pl.rec.foto.cyfrowa byłby piękny
wątek na parę dni, a tu proszę raptem trzy riposty. Ciemnia stanowczo za
dużo czasu Wam zajmuje ;).

--
Pozdrawiam.
Bartko.


Re: Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 10.09.2009, 20:53:39
Autor: JD


Użytkownik "cichybartko" napisał w wiadomości
news:h8auef$hmk@news.onet.pl...
> Ale u Was analogowców słaby ruch. Na pl.rec.foto.cyfrowa byłby piękny
> wątek na parę dni, a tu proszę raptem trzy riposty. Ciemnia stanowczo za
> dużo czasu Wam zajmuje ;).

Nam analogowcom dużo czasu zajmuje czytanie pl.rec.foto.cyfrowa,
i potem masowanie się po brzuchu ze śmiechu :)

My analogowcy robimy mało zdjęć, ale zato dobre.
Wywoływanie trwa niezbyt długo :)

--
pozdrawiam
JD



Re: Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 11.09.2009, 07:57:00
Autor: Henry(k)

Dnia Thu, 10 Sep 2009 22:53:39 +0200, JD napisał(a):

> My analogowcy robimy mało zdjęć, ale zato dobre.

ROTFL :-)

....i mamy bardzo duże poczucie humoru ;-)

Pozdrawiam,
Henry


Re: Skąd tylu debili tu przywiało..

Data: 11.09.2009, 09:45:10
Autor: cichybartko

Henry(k) pisze:
> Dnia Thu, 10 Sep 2009 22:53:39 +0200, JD napisał(a):
>
>> My analogowcy robimy mało zdjęć, ale zato dobre.
>
> ROTFL :-)
>
> ...i mamy bardzo duże poczucie humoru ;-)

i bardzo dużo wszelkiego rodzaju ogłoszeń ;)

--
Pozdrawiam.
Bartko.


Re: Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 27.09.2009, 15:25:18
Autor: Piotr


Użytkownik "Winetoo" napisał w wiadomości
>
> Swoją drogą to ciekawe, że ten który pisze o upadku grupy robi tu zawsze
> największą wiochę...
>
> Nie pozdrawiam
> Winetoo
>
Hehh, zajrzałem tu po kilku latach (chyba 5) i niewiele sie zmieniło...
Czarek fotololek chamcurekszoł trwa.
Tylko postów jakby dużo mniej.
Piotr



Re: Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 11.10.2009, 19:24:43
Autor: darimarc

Niestety, po tym jak otworzylem koperte, moje drzenie rak
> przeszlo nagle w palpitacje serca i musialem szybko uciekac
> do samochodu zeby zamknac sie i glosno krzyczec: k......!!!
> Inaczej szlag trafilby mnie w tym labie, bo nie wiem w czym i jak
> oni moczyli te odbitki, ale przysiegam, ze wydruk po korekcji
> w moim laptopie bylby o niebo lepszy o tego co tam otrzymalem.
> Tak wiec, syfre grzecznie ucalowalem w wizjer i przeprosilem,
> kupilem porzadny monitor a w najblizszym czasie
> kupie nowa drukarke - wylacznie po to, aby uniezaleznic sie
> od tych "debili" w labach, bo zycie i zdrowie jeszcze mi mile.
> A bylem juz tak blisko...
> ---

Blisko??? Niby czego???
Blisko to byłbyś w ciemni:)

Pozdrawiam Darek Marcinkowski (darimarc)


Re: Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 11.10.2009, 19:28:42
Autor: darimarc


>
> Czarek
>
> PS Chyba zbyt skomplikowanie to napisałem, założę się, że deb=
ile nie
> zrozumieją :)

Witaj Czarku!

Widzę, że dalej masz mnóstwo "fanów" :D

Pozdrawiam Darek



Re: Skąd tylu debili tu przywiało...?

Data: 12.10.2009, 07:11:29
Autor: Czarek

On 11 Paź, 21:28, darimarc wrote:

> Widzę, że dalej masz mnóstwo "fanów" :D

Witaj Darku, koooopę lat! :-) Tak, u nas bez zmian :-) Może poza jedn=
ą
- prawie nikt już tu nie został ze starej gwardii. Ja też zaglądam
rzadko; czytać nie ma co, a wypowiadać się, to już w ogóle, bo te=
raz
to byle babcia klozetowa wie lepiej :-)

Czarek


Strony:
[1] · 2