Re: Powiększalnik a LED

Data: 12.08.2009, 19:19:58
Autor: dagon0@vp.pl

On 12 Sie, 19:27, JA wrote:

>
> Bo wszystkie kondensorowe powiększalniki są na żarówkę o doś=
ć dużej
> średnicy. I przynajmniej teoretycznie kondensor obliczony jest właś=
nie
> dla niej. Dobrze obliczony będzie dawał "równoległą" wiązkę=
dla
> konkretnego formatu i konkretnej żarówki. W praktyce się to nie zda=
rza.
> Pojedyncza dioda w takim powiększalniku da jeszcze gorsze efekty.

Pojedyncza dioda w takim powiększalniku da wiązkę rozbieżną. Dlat=
ego
szukałem źródła swiatła o powierzchni zbliżonej do typowej ża=
rówki-
inaczej miałbym rozmaite dziwne efekty chromatyczne plus potężną
winietę .
Pozdro Marcin


Re: Powiększalnik a LED

Data: 12.08.2009, 21:00:58
Autor: Dariusz K. Ładziak

Użytkownik JA napisał:
> On 2009-08-12 19:14:31 +0200, "dagon0@vp.pl" said:
>
>> Rozumiem że chodzi o strumień światła dokładnie prostopadł=
y do
>> kliszy ?
>> Jeszcze takiego powiększalnika nie spotkałem.
>> pozdro Marcin
>
> Bo wszystkie kondensorowe powiększalniki są na żarówkę o doś=
ć dużej
> średnicy. I przynajmniej teoretycznie kondensor obliczony jest właś=
nie
> dla niej. Dobrze obliczony będzie dawał "równoległą" wiązkę=
dla
> konkretnego formatu i konkretnej żarówki. W praktyce się to nie z=
darza.
> Pojedyncza dioda w takim powiększalniku da jeszcze gorsze efekty.

A skąd wytrzasnąłeś założenie że kondensor ma dawać wią=
zkę równoległą???

Kondensor ma dawać wiązkę zbieżną w płaszczyźnie główne=
j obiektywu
powiększalnika - wówczas najwięcej świata dotrze do papieru. Jakb=
y dawał
równoległą to natężenie światła na papierze mogłoby spaś=
ć nawet o dwa
rzędy wielkości...

--
Darek


Re: Powiększalnik a LED

Data: 12.08.2009, 21:42:53
Autor: JA

On 2009-08-12 23:00:58 +0200, "Dariusz K. Ładziak" said:

> A skąd wytrzasnąłeś założenie że kondensor ma dawać wią zkę równoległą???
Znikąd.
>
> Kondensor ma dawać wiązkę zbieżną w płaszczyźnie główne j obiektywu
> powiększalnika - wówczas najwięcej
Co, jak, gdzie?
Może to pytanie z góry powinno się odnosić do tych tu wywodów?

> świata dotrze do papieru. Jakb y dawał równoległą to natężenie światła
> na papierze mogłoby spaś ć nawet o dwa rzędy wielkości...
Rozwiń temat plizzzzzzz.

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl



Re: Re: Powiększalnik a LED

Data: 13.08.2009, 11:07:44
Autor: Dariusz Zygmunt

On Wed, 12 Aug 2009 19:27:06 +0200, JA wrote:
> On 2009-08-12 19:14:31 +0200, "dagon0@vp.pl" said:

>> Rozumiem że chodzi o strumień światła dokładnie prostopadły do
>> kliszy ?
>> Jeszcze takiego powiększalnika nie spotkałem.
> Bo wszystkie kondensorowe powiększalniki są na żarówkę o dość dużej
> średnicy. I przynajmniej teoretycznie kondensor obliczony jest właśnie
> dla niej. Dobrze obliczony będzie dawał "równoległą" wiązkę dla
> konkretnego formatu i konkretnej żarówki. W praktyce się to nie zdarza.
> Pojedyncza dioda w takim powiększalniku da jeszcze gorsze efekty.

Rozumiem, że mówimy o stożku utworzonym przez żarówkę {a raczej
jakiś jej wycinek} i kondensor? Jeśli tak, to wystarczy diodę odsunąć
do szczytu takiego stożka aby uzyskać "punktowe" źródło światła i
właściwy przebiegu promieni :-)

Z pozdrowieniami
Dariusz Zygmunt



Re: Powiększalnik a LED

Data: 13.08.2009, 11:46:32
Autor: Marcin [3M]


Użytkownik napisał w wiadomości
news:cf7af630-b303-4e04-9fc9-5e2f65419c65@w6g2000yqw.googlegroups.com...
>
> Widziałeś kiedyś efekty dawane przez światło punktowe? (to prawdziwe)

>Rozumiem że chodzi o strumień światła dokładnie prostopadły do
>kliszy ?
>Jeszcze takiego powiększalnika nie spotkałem.
>pozdro Marcin

Nie, chodzi o powiększalnik, w którym stożek światła uformowanego przez
kondensor jest taki, że kierunek światła pokrywa się dokładnie z kierunkiem
prostych przechodzących przez dowolny punkt kliszy i środek obiektywu
(wyznaczony w przybliżeniu przez punkt w którym znajduje się otwór b. mocno
przymkniętej przysłony.
Stożek światła wymaga modyfikacji przy każdej zmianie skali odwzorowania.
Konsekwencje takiego stanu rzeczy jest m.in. "wyłączenie" się przysłony - a
raczej jej obecność staje się przeszkodą.
Skutkiem wizualnym jest znaczny wzrost ostrości (ziarno jest ostre wszędzie
na całej powierzchni nawet przy kiepskiej optyce) i kontrastu lokalnego
(zminimalizowanie efektu Calliera). Ostrość ziarna jest nieporównywalna z
ostrością uzyskiwaną jakąkolwiek inną techniką.
Robienie odbitek generuje pewne kłopoty, bo każda niedoskonałość negatywu i
jego podłoża, a także kondensora, jest natychmiast zauważalna. Innym
problemem była gigantyczna skuteczność układu oświetleniowego - żarówka 20w
dawała na formacie 30x40 czasy rzędu sekund.



Re: Re: Powiększalnik a LED

Data: 13.08.2009, 16:53:59
Autor: JA

On 2009-08-13 13:07:44 +0200, Dariusz Zygmunt said:

> Rozumiem, że mówimy o stożku utworzonym przez żarówkę {a raczej
> jakiś jej wycinek} i kondensor? Jeśli tak, to wystarczy diodę odsunąć
> do szczytu takiego stożka aby uzyskać "punktowe" źródło światła i
> właściwy przebiegu promieni :-

Pod warunkiem, że szczyt tego stożka znajduje się w głowicy, a nie pół
metra nad nią.
:)
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl



Re: Powiększalnik a LED

Data: 13.08.2009, 21:06:20
Autor: dagon0@vp.pl

On 13 Sie, 13:46, "Marcin [3M]" wrote:

> Nie, chodzi o powiększalnik, w którym stożek światła uformowane=
go przez
> kondensor jest taki, że kierunek światła pokrywa się dokładnie =
z kierunkiem
> prostych przechodzących przez dowolny punkt kliszy i środek obiektywu
> (wyznaczony w przybliżeniu przez punkt w którym znajduje się otwó=
r b. mocno
> przymkniętej przysłony.

Czyli dolna soczewka kondensora jest skupiająca , w prawidłowym
ustawieniu ogniskująca w środku optycznym obiektywu ( dla prostych
układów to faktycznie na wysokości przysłony ) ? Czyli jak dobrze
rozumiem pokrętło nastawy ostrości ma przełożenie na obiektyw i
równocześnie na kondensor ? Bajera , ale takowej konstrukcji jeszcze
nie widziałem - a chętnie bym zobaczył.
Jak również na niej popracował. Już widzę tą permanętną wal=
kę z
kurzem ... ;)
pozdro Marcin


Re: Powiększalnik a LED

Data: 13.08.2009, 21:09:42
Autor: dagon0@vp.pl

On 13 Sie, 18:53, JA wrote:
> On 2009-08-13 13:07:44 +0200, Dariusz Zygmunt said:
>
> > Rozumiem, że mówimy o stożku utworzonym przez żarówkę {a ra=
czej
> > jakiś jej wycinek} i kondensor? Jeśli tak, to wystarczy diodę ods=
unąć
> > do szczytu takiego stożka aby uzyskać "punktowe" źródło świ=
atła i
> > właściwy przebiegu promieni  :-
>
> Pod warunkiem, że szczyt tego stożka znajduje się w głowicy, a ni=
e pół
> metra nad nią.
> :)
Mój kumpel tak walczył . Zrobił sobie głowicę do split-gradingu =
na 2
zespołach diod- i musiał do głowicy dosztukować spory kawałek rur=
y
żeby uzyskać dobre krycie i mieszanie .
pozdro Marcin


Strony:
1 · [2]