"pytania kontrolne" do przetestowania foto-labu
Data: 14.02.2009, 21:38:36Autor: Adam
Witam!
Focę tak od sporo ponad 30 lat, za młodszych lat też siedziałem w ciemni.
Ale lata temu nieco zmieniło się życie. Część sprzętu wtedy zakupiona leży
jeszcze nie odpakowana, jak np. analizator barw, nowa komora barwna (czy jak
to tam się nazywało) do Magnifaxa, chyba jest nawet nowiutki drugi Magnifax.
Niedawno zajrzałem do lodówki, która robiła mi za szafkę ciemniową. Jest tam
cała masa różnych preparatów, opisanych tylko wzorami chemicznymi :(
Człowiek chyba za szybko się starzeje ;)
Mam też w domu prawie dwie półki biblioteczki wypełnione książkami i
podręcznikami fotograficznymi. Większość z nich była dokładnie "testowana" w
praktyce.
Ale do rzeczy.
Żeby było jasne: robię dla siebie i przyjaciół. Do tej pory wziąłem (przez
wszystkie lata) tylko kilka robót zleconych, góra kilkanaście.
Nie wiem, jak to jest, ale rzadko jednak jestem zadowolony ze swoich fotek.
Czasem nad jednym ujęciem pracuję godzinami, a efekt jest w mojej ocenie
średni, a czasem pstryknę coś w sposób wręcz "reportażowy" - i jest ok.
Różnie bywa.
Dlatego bardzo wkurzają mnie mądralińscy labo-ludkowie, składający
autodeklaracje, jakie to oni robili genialne prace, zaś jak się od nich
odbierze materiał, to nie wiadomo, czy to na odbitce to trawa czy siano
(korekcja barwna). Natomiast negatyw jest porysowany i popalcowany :(
Tak się składa, że w domu (i mieście rodzinnym) jestem kilka razy do roku.
Tułam się po Polsce. Robię generalnie na materiałach Fuji. W Warszawie
prawie zawsze dawałem materiały Jurkowi Guzowskiemu (jeszcze jak był przy
Broniewskiego). Trochę też kilka lat temu drukował mi Qba.
Do obu mogę iść w ciemno ze 100-procentową pewnością.
Ale czasem jestem w nieznanym mieście, a chciałbym coś dać do zrobienia.
Oto moje pytanie:
Jak "przetestować" zakład fotograficzny? Oczywiście pomijam obejrzenie
"wystawki". Chodzi mi o zadanie kilku podchwytliwych pytań, i to raczej
trudniejszych, niż np. o popchnięcie negatywu przy wołaniu.
Jakieś propozycje?
--
Pozdrawiam.
Adam.
Focę tak od sporo ponad 30 lat, za młodszych lat też siedziałem w ciemni.
Ale lata temu nieco zmieniło się życie. Część sprzętu wtedy zakupiona leży
jeszcze nie odpakowana, jak np. analizator barw, nowa komora barwna (czy jak
to tam się nazywało) do Magnifaxa, chyba jest nawet nowiutki drugi Magnifax.
Niedawno zajrzałem do lodówki, która robiła mi za szafkę ciemniową. Jest tam
cała masa różnych preparatów, opisanych tylko wzorami chemicznymi :(
Człowiek chyba za szybko się starzeje ;)
Mam też w domu prawie dwie półki biblioteczki wypełnione książkami i
podręcznikami fotograficznymi. Większość z nich była dokładnie "testowana" w
praktyce.
Ale do rzeczy.
Żeby było jasne: robię dla siebie i przyjaciół. Do tej pory wziąłem (przez
wszystkie lata) tylko kilka robót zleconych, góra kilkanaście.
Nie wiem, jak to jest, ale rzadko jednak jestem zadowolony ze swoich fotek.
Czasem nad jednym ujęciem pracuję godzinami, a efekt jest w mojej ocenie
średni, a czasem pstryknę coś w sposób wręcz "reportażowy" - i jest ok.
Różnie bywa.
Dlatego bardzo wkurzają mnie mądralińscy labo-ludkowie, składający
autodeklaracje, jakie to oni robili genialne prace, zaś jak się od nich
odbierze materiał, to nie wiadomo, czy to na odbitce to trawa czy siano
(korekcja barwna). Natomiast negatyw jest porysowany i popalcowany :(
Tak się składa, że w domu (i mieście rodzinnym) jestem kilka razy do roku.
Tułam się po Polsce. Robię generalnie na materiałach Fuji. W Warszawie
prawie zawsze dawałem materiały Jurkowi Guzowskiemu (jeszcze jak był przy
Broniewskiego). Trochę też kilka lat temu drukował mi Qba.
Do obu mogę iść w ciemno ze 100-procentową pewnością.
Ale czasem jestem w nieznanym mieście, a chciałbym coś dać do zrobienia.
Oto moje pytanie:
Jak "przetestować" zakład fotograficzny? Oczywiście pomijam obejrzenie
"wystawki". Chodzi mi o zadanie kilku podchwytliwych pytań, i to raczej
trudniejszych, niż np. o popchnięcie negatywu przy wołaniu.
Jakieś propozycje?
--
Pozdrawiam.
Adam.
Re: "pytania kontrolne" do przetestowania foto-labu
Data: 14.02.2009, 21:48:10Autor: Janko Muzykant
Adam pisze:
> Jakieś propozycje?
Zaraz posypią się gromy... ale napiszę - nie szkoda Ci życia na analoga?
Doskonałe rezultaty wyciśniesz choćby z canona 1000, użeranie się z
wołaczami będzie coraz trudniejsze, a jak nie lubisz komputera to się
naumiesz menu aparatu symulując sobie jakiś tam materiał.
--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/piękne chwile w życiu? - tak się zmęczyć, żeby nie mieć ochoty na seks/
> Jakieś propozycje?
Zaraz posypią się gromy... ale napiszę - nie szkoda Ci życia na analoga?
Doskonałe rezultaty wyciśniesz choćby z canona 1000, użeranie się z
wołaczami będzie coraz trudniejsze, a jak nie lubisz komputera to się
naumiesz menu aparatu symulując sobie jakiś tam materiał.
--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/piękne chwile w życiu? - tak się zmęczyć, żeby nie mieć ochoty na seks/
Re: "pytania kontrolne" do przetestowania foto-labu
Data: 14.02.2009, 22:44:29Autor: JA
On 2009-02-14 22:38:36 +0100, "Adam" said:
> Jakieś propozycje?
Niewykonalne.
Dopóki nie oddasz materiału i nie odbierzesz nie będziesz wiedział, czy
ściemnia, czy wie co robi. Możesz oczywiście posiłkować się wiedzą
zawartą w googlach, ale to nie to samo.
Przypadkowe laby w przypadkowych miejscach dadzą przypadkowe wyniki.
Znajdź jeden, do którego będziesz wysyłał i tego się trzymaj.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
> Jakieś propozycje?
Niewykonalne.
Dopóki nie oddasz materiału i nie odbierzesz nie będziesz wiedział, czy
ściemnia, czy wie co robi. Możesz oczywiście posiłkować się wiedzą
zawartą w googlach, ale to nie to samo.
Przypadkowe laby w przypadkowych miejscach dadzą przypadkowe wyniki.
Znajdź jeden, do którego będziesz wysyłał i tego się trzymaj.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
Re: "pytania kontrolne" do przetestowania foto-labu
Data: 14.02.2009, 22:52:24Autor: Adam
Użytkownik "Janko Muzykant"
news:gn7e6r$gql@news.wp.pl...
> Adam pisze:
>> Jakieś propozycje?
>
> Zaraz posypią się gromy... ale napiszę - nie szkoda Ci życia na analoga?
> Doskonałe rezultaty wyciśniesz choćby z canona 1000, użeranie się z
> wołaczami będzie coraz trudniejsze, a jak nie lubisz komputera to się
> naumiesz menu aparatu symulując sobie jakiś tam materiał.
Z komputerami to się użeram po kilka godzin dziennie.
Analogiem robię bardziej ambitne rzeczy. Na codzień używam "zabawki" Sony
DSC-H50, w którym notabene bardzo mnie wkurza problem z ostrością. Stary F70
jest o niebo lepszy.
Niestety, cała kasa idzie w kredyt za ciągle psujący się samochód, który
jest moim narzędziem pracy. Mam Nikona F70 i kilka szkiełek (oraz parę
innych analogów) więc może jednak kiedyś uzbieram na cyfrę Nikona.
Canoniarzy proszę: nie bijcie ;)
Więc wracam do głównego pytania:
o co pytać labo-ludków, dopóki jeszcze żyją ???
;)
--
Pozdrawiam.
Adam.
Re: "pytania kontrolne" do przetestowania foto-labu
Data: 14.02.2009, 23:00:51Autor: Michał Kwiatkowski
W dniu 2009-02-14 23:52, Adam pisze:
>
> Więc wracam do głównego pytania:
> o co pytać labo-ludków, dopóki jeszcze żyją ???
Zrób sobie tablicę kontrolną w jpg-u i noś na pędraku razem z odbitką ze
sprawdzonego źródła. Zamówisz, porównasz - będziesz wiedział. Plus
zaklęcie "bez żadnej korekcji" i kontrola czy na odbitce z tyłu są same
zera.
To tylko namiastka, bo etapu skanowania nie skontrolujesz w żaden sposób
a dowolne podchwytliwe pytania moim zdaniem i tak nie pomogą; często
panienka przyjmująca zlecenia ma opanowaną jedynie z grubsza obsługę
kalkulatora...
--
pozdrawiam;
Michał Kwiatkowski (at home)
>
> Więc wracam do głównego pytania:
> o co pytać labo-ludków, dopóki jeszcze żyją ???
Zrób sobie tablicę kontrolną w jpg-u i noś na pędraku razem z odbitką ze
sprawdzonego źródła. Zamówisz, porównasz - będziesz wiedział. Plus
zaklęcie "bez żadnej korekcji" i kontrola czy na odbitce z tyłu są same
zera.
To tylko namiastka, bo etapu skanowania nie skontrolujesz w żaden sposób
a dowolne podchwytliwe pytania moim zdaniem i tak nie pomogą; często
panienka przyjmująca zlecenia ma opanowaną jedynie z grubsza obsługę
kalkulatora...
--
pozdrawiam;
Michał Kwiatkowski (at home)
Re: "pytania kontrolne" do przetestowania foto-labu
Data: 15.02.2009, 01:11:15Autor: Adam Płaszczyca
Dnia Sat, 14 Feb 2009 23:52:24 +0100, Adam napisał(a):
> Więc wracam do głównego pytania:
> o co pytać labo-ludków, dopóki jeszcze żyją ???
> ;)
Po co pytać? Wołać samemu :D
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ gg: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl
> Więc wracam do głównego pytania:
> o co pytać labo-ludków, dopóki jeszcze żyją ???
> ;)
Po co pytać? Wołać samemu :D
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ gg: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl
Re: "pytania kontrolne" do przetestowania foto-labu
Data: 15.02.2009, 10:13:48Autor: Adam
Użytkownik "Adam Płaszczyca"
wiadomości news:115jvgmwnk4br.dlg@oldfield.org.pl...
> Dnia Sat, 14 Feb 2009 23:52:24 +0100, Adam napisał(a):
>
>> Więc wracam do głównego pytania:
>> o co pytać labo-ludków, dopóki jeszcze żyją ???
>> ;)
>
> Po co pytać? Wołać samemu :D
>
Wołanie w większości labów to nie problem - sam świadomie
niedoświetlam/prześwietlam niektóre ujęcia.
Bardziej mi chodzi o wykonanie odbitek nie wg. jakiegoś głupiego automatu,
ale z ręczną korekcją robioną przez człowieka, czyli jest to jakby pewne
nawiązanie do wątku "Czy Profilab to najlepszy lab w Warszawie???" z 1
lutego 2009 15:35
--
Pozdrawiam.
Adam.
Re: "pytania kontrolne" do przetestowania foto-labu
Data: 15.02.2009, 10:43:46Autor: Jakub Jewuła
>>> Więc wracam do głównego pytania:
>>> o co pytać labo-ludków, dopóki jeszcze żyją ???
>>> ;)
>>
>> Po co pytać? Wołać samemu :D
>
> Wołanie w większości labów to nie problem - sam świadomie
> niedoświetlam/prześwietlam niektóre ujęcia.
> Bardziej mi chodzi o wykonanie odbitek nie wg. jakiegoś głupiego
> automatu, ale z ręczną korekcją robioną przez człowieka...
Zapomnij.
Pomyliles miejsca - LAB to miejsce gdzie robi sie masowo
odbitki. Masowo, czyli sredniej jakosci, w sredniej cenie
i wogole prosze dupy nie zawracac niestandardowymi wymaganiami.
Tak to dziala i nie ma sie co dziwic....
Ty powinienes szukac fotografa z glowa i powiekszalnikiem,
albo labem analogowym z mozliwoscia korekty automatyki.
Albo skanera i drukarki.
Albo sa w lesie? ;)
Jedyna sensowne wyjscie to syfrowka i wmiare choc przyzwoity monitor.
q
>>> o co pytać labo-ludków, dopóki jeszcze żyją ???
>>> ;)
>>
>> Po co pytać? Wołać samemu :D
>
> Wołanie w większości labów to nie problem - sam świadomie
> niedoświetlam/prześwietlam niektóre ujęcia.
> Bardziej mi chodzi o wykonanie odbitek nie wg. jakiegoś głupiego
> automatu, ale z ręczną korekcją robioną przez człowieka...
Zapomnij.
Pomyliles miejsca - LAB to miejsce gdzie robi sie masowo
odbitki. Masowo, czyli sredniej jakosci, w sredniej cenie
i wogole prosze dupy nie zawracac niestandardowymi wymaganiami.
Tak to dziala i nie ma sie co dziwic....
Ty powinienes szukac fotografa z glowa i powiekszalnikiem,
albo labem analogowym z mozliwoscia korekty automatyki.
Albo skanera i drukarki.
Albo sa w lesie? ;)
Jedyna sensowne wyjscie to syfrowka i wmiare choc przyzwoity monitor.
q
Re: "pytania kontrolne" do przetestowania foto-labu
Data: 15.02.2009, 11:16:34Autor: Adam Płaszczyca
Dnia Sun, 15 Feb 2009 11:13:48 +0100, Adam napisał(a):
> Wołanie w większości labów to nie problem - sam świadomie
> niedoświetlam/prześwietlam niektóre ujęcia.
> Bardziej mi chodzi o wykonanie odbitek nie wg. jakiegoś głupiego automatu,
> ale z ręczną korekcją robioną przez człowieka, czyli jest to jakby pewne
> nawiązanie do wątku "Czy Profilab to najlepszy lab w Warszawie???" z 1
> lutego 2009 15:35
To kup sobie skaner i sam skanuj, potem koryguj, a następnie dwaj do
naświetlenia tam, gdzie maja oprofilowaną maszynę.
Ja na przykład tak robię, odbitki u Ostrowskiego w Krakowie.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ gg: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl
> Wołanie w większości labów to nie problem - sam świadomie
> niedoświetlam/prześwietlam niektóre ujęcia.
> Bardziej mi chodzi o wykonanie odbitek nie wg. jakiegoś głupiego automatu,
> ale z ręczną korekcją robioną przez człowieka, czyli jest to jakby pewne
> nawiązanie do wątku "Czy Profilab to najlepszy lab w Warszawie???" z 1
> lutego 2009 15:35
To kup sobie skaner i sam skanuj, potem koryguj, a następnie dwaj do
naświetlenia tam, gdzie maja oprofilowaną maszynę.
Ja na przykład tak robię, odbitki u Ostrowskiego w Krakowie.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012 378 31 98)
_______/ /_ gg: 3524356
___________/ Wywoływanie slajdów http://trzypion.pl
Strony:
[1]