Powiększalnik z dyfuzorem, a czas w

Data: 25.10.2008, 16:47:12
Autor: predlich

Cze¶ć.
Tak± mam do was pytanko, a nawet dwa. Używam teraz Tetenal Ultrafin Lq.
Sprawa dotyczy czasu wywoływania (a jakby ;). Tabelka z zawiera dwa
czasy w zależno¶ci, czy powiększeń będzie dokonywać się na
powiększalniku kondensatorowym, czy z dyfuzorem. Różnice s± znaczne np.
FP4: 8 i 19 min., APX100 10 i 15 min., itd. Używam powiększalnika z
głowic± kolorow± czyli powinienem wołać według tych dłuższych czasów,
ale nie mam odwagi tak przewołać filmu, bo to jaka¶ masakra jest. Co o
tym my¶licie?
No i drugie pytanko bardziej ogólne o różnice w wygl±dzie odbitek
robionych pod takim i takim powiększalnikiem. Czy s±, jak tak to co
preferujecie, itd.
Pozdrawiam,
Paweł


Re: Powiększalnik z dyfuzorem, a czas

Data: 25.10.2008, 19:30:42
Autor: Jakub Roguski

predlich pisze:
> Cze¶ć.
> Tak± mam do was pytanko, a nawet dwa. Używam teraz Tetenal Ultrafin Lq.
> Sprawa dotyczy czasu wywoływania (a jakby ;). Tabelka z zawiera dwa
> czasy w zależno¶ci, czy powiększeń będzie dokonywać się na
> powiększalniku kondensatorowym, czy z dyfuzorem. Różnice s± znaczne np.
> FP4: 8 i 19 min., APX100 10 i 15 min., itd. Używam powiększalnika z
> głowic± kolorow± czyli powinienem wołać według tych dłuższych czasów,
> ale nie mam odwagi tak przewołać filmu, bo to jaka¶ masakra jest. Co o
> tym my¶licie?
[...]

Tylko i wył±cznie kalibracja. Zgadywanie to nie jest dobry pomysł.

[...]
> No i drugie pytanko bardziej ogólne o różnice w wygl±dzie odbitek
> robionych pod takim i takim powiększalnikiem. Czy s±, jak tak to co
> preferujecie, itd.
[...]

Różnica jest dosyć widoczna. Głowica kondensorowa daje ostre ¶wiatło,
dzięki czemu z jednej strony obraz finalny jest jakby ostrzejszy, ale
też bardziej kontrastowy, a do tego wyraĽnie widać każdy paproch na
negatywie. Głowica dyfuzyjna daje ¶wiatło rozproszone, miękkie. Obraz
finalny wydaje się odrobinę mniej ostry, jest mniej kontrastowy (dlatego
wła¶nie trzeba mocniej wywołać negatyw) ale za to ładniejszy. Jako
dodatkowy bonus - mniej widać paprochy na negatywie.

Kiedy¶ używałem różnych powiększalników z głowicami kondensorowymi,
zaczynaj±c od polskiego Krokusa 44, przez Magnifaksy i inne, ale kiedy
po raz pierwszy skorzystałem z głowicy dyfuzyjnej, to już nigdy nie
wróciłem do kondensorowej.

Na temat moich zmagań z Ultrafin Liquid możesz przeczytać kilka zdań na
moich stronach WWW.

--
Pozdrawiam
Jakub

http://www.roguski.eu


Re: Powiększalnik z dyfuzorem, a czas wołania negatywu

Data: 26.10.2008, 23:07:37
Autor: Kokon

predlich wrote:
> Cze¶ć.
> Tak± mam do was pytanko, a nawet dwa. Używam teraz Tetenal Ultrafin
> Lq. Sprawa dotyczy czasu wywoływania (a jakby ;). Tabelka z zawiera
> dwa czasy w zależno¶ci, czy powiększeń będzie dokonywać się na
> powiększalniku kondensatorowym, czy z dyfuzorem. Różnice s± znaczne
> np. FP4: 8 i 19 min., APX100 10 i 15 min., itd. Używam powiększalnika
> z głowic± kolorow± czyli powinienem wołać według tych dłuższych
> czasów, ale nie mam odwagi tak przewołać filmu, bo to jaka¶ masakra
> jest. Co o tym my¶licie?
> No i drugie pytanko bardziej ogólne o różnice w wygl±dzie odbitek
> robionych pod takim i takim powiększalnikiem. Czy s±, jak tak to co
> preferujecie, itd.
> Pozdrawiam,
> Paweł

Czesc,

Roznice w czasach, ktore podajesz zaskakujaco spore, jednak generalnie
przyjelo sie, ze tak wlasnie jest- negatyw do kopiowania na powiekszalniku z
glowica kondensorowa ma miec nizszy kontrast niz ten wolany dla
powiekszalnika z dyfuzorem (niektorzy podaja roznice jednej gradacji
papieru). Szczegoly opisal Jakub w swoim poscie.
Z moich doswiadczen, to "spod kondensora" dostawalem osstre, kontrastowe
odbitki (nie obylo sie bez paprochow); inaczej z glowica kolorowa (dodatkowo
przy uzyciu ramek bezszybkowych problem paprochow praktycznie znikal).
Generalnie lepiej wolac na nizszy kontrast, potem zawsze mozesz go podniesc.
W druga strone chyba troche trudniej.

Pzdr,
Blazej



Re: Powiększalnik z dyfuzorem, a czas woł

Data: 27.10.2008, 07:29:33
Autor: predlich

Cześć.
Dzięki za odpowiedzi. Twoją stronę Jakub oczywiście znam. Nawet pod jej
natchnieniem kupiłem Acrosa i zrobiłem go w Tetenalu Ultrafinie. Negatyw
wyszedł raczej mało kontrastowy i jasny (prawie bez maski). Super nadaje
siÄ™ do skanowania, jednak odbitki (uĹĽywam Fomabrom Variant + Fomatol
LQN) wychodzą takie jakby w kremowym, ciepłym odcieniu (co niektórym
może się podobać, mnie jednak nie) i słabym kontraście (co można ew.
podciągnąć na głowicy). Do kalibracji nie mam chyba odpowiedniej wiedzy
i do jakiĹ› wynikĂłw dochodzÄ™ raczej frustrujÄ…cÄ… i kosztownÄ… metodÄ… prĂłb i
błędów :)
W sumie to mam „starą” głowicę kondensatorową do mojej Meopty,
potrzebuje tylko stałaogradacyjny papier i spróbuję jedną klatkę
naświetlić głowicą taką i taką. O efektach doniosę.
Paweł


Re: Powiększalnik z dyfuzorem, a czas wołania nega

Data: 27.10.2008, 17:34:48
Autor: joshimitsuu@gmail.com

cze¶ć...

predlich pozwolisz że się podł±cze dziękuj±c jednocze¶nie za
rozja¶nienie tematu o którym własnie też my¶la

w ulotce Ultrafin'u Plus s± podawane dwie warto¶ci, dla wywołania
dyfuzyjnego(większa warto¶ć) i kondensorowego(mniejsza warto¶ć) =
a
tymi warto¶ciami w tym przypadku jest 0,50 i 0,70(i tu sedno co to
jest??) co to za warto¶ć tym bardziej że o ile się nie myle to
spotkałem rózne np: 0,62 , więc jak z tymi warto¶ciami bo skoro pod=
aj±
warto¶ć a nie porostu rodzaj na¶wietlania to pewnie ma to tez jakie=

znaczenie....przepraszam ze nie ład i nie skład ale nie umiałem się=
do
końca wyrazić....

pozdrawiam


Re: Powiększalnik z dyfuzorem, a czas wołania negatywu

Data: 27.10.2008, 21:47:26
Autor: Kokon

joshimitsuu@gmail.com wrote:
> cze¶ć...
>
> predlich pozwolisz że się podł±cze dziękuj±c jednocze¶nie za
> rozja¶nienie tematu o którym własnie też my¶la
>
> w ulotce Ultrafin'u Plus s± podawane dwie warto¶ci, dla wywołania
> dyfuzyjnego(większa warto¶ć) i kondensorowego(mniejsza warto¶ć) a
> tymi warto¶ciami w tym przypadku jest 0,50 i 0,70(i tu sedno co to
> jest??) co to za warto¶ć tym bardziej że o ile się nie myle to
> spotkałem rózne np: 0,62 , więc jak z tymi warto¶ciami bo skoro podaj±
> warto¶ć a nie porostu rodzaj na¶wietlania to pewnie ma to tez jakie¶
> znaczenie....przepraszam ze nie ład i nie skład ale nie umiałem się do
> końca wyrazić....
>
> pozdrawiam

Kontrast, Contrast Index (CI). Uzywa sie tez czasem okreslenia gamma.
Ponizej troche wiecej do poczytania.
http://tinylink.com/?gwTTwRreJe
http://tinylink.com/?Mf6OJFW0PD
Oczywiscie mozesz wywolac np na 0,55 dla powiekszalnika ze swiatlem
rozproszonym i potem podniesc kontrast filtrami.

Pzdr,
Blazej



Re: Powiększalnik z dyfuzorem, a czas woł

Data: 27.10.2008, 22:16:27
Autor: Jakub Roguski

predlich pisze:
> Cześć.
> Dzięki za odpowiedzi. Twoją stronę Jakub oczywiście znam. Nawet pod jej
> natchnieniem kupiłem Acrosa i zrobiłem go w Tetenalu Ultrafinie. Negatyw
> wyszedł raczej mało kontrastowy i jasny (prawie bez maski).
[...]

Pytanie, co znaczy "mało kontrastowy". Może wyszedł dobrze, tylko
porównujesz go z negatywami przewołanymi? Wstyd się przyznać, ale na
początku swoich doświadczeń tak właśnie miałem - moje wszystkie negatywy
z tamtego okresu są tragicznie przewołane. Ponieważ nie miał mi kto tego
powiedzieć, a ja nie miałem pojęcia, że proces można skalibrować, a
negatyw pomierzyć, to długo zastanawiałem się, dlaczego moje odbitki są
takie "twarde" i dlaczego majÄ… tak ogromne ziarno. Dopiero gdy trochÄ™
poczytałem, popróbowałem, dopiero wtedy okazało się, że to, co uważałem
za dobrze wywołany negatyw, tak naprawdę było negatywem przewołanym i to
mocno.

Teraz moje negatywy są właśnie "mało kontrastowe", ale na papierze o
gradacji normalnej mam wszystkie przejścia tonalne dokładnie tak jak chcę.

[...]
> Super nadaje
> siÄ™ do skanowania, jednak odbitki (uĹĽywam Fomabrom Variant + Fomatol
> LQN) wychodzą takie jakby w kremowym, ciepłym odcieniu (co niektórym
> może się podobać, mnie jednak nie) i słabym kontraście (co można ew.
> podciągnąć na głowicy).
[...]

SprĂłbuj Ilford Multigrade IV. Ja go uĹĽywam z Acrosem i lubiÄ™ to, co
wychodzi z tego zestawienia.

[...]
> Do kalibracji nie mam chyba odpowiedniej wiedzy
> i do jakiĹ› wynikĂłw dochodzÄ™ raczej frustrujÄ…cÄ… i kosztownÄ… metodÄ… prĂłb i
> błędów :)
[...]

Żadna wielka wiedza nie jest potrzebna. Procedura jest dosyć prosta, a
jej opis znajdziesz w Internecie. MoĹĽe nawet ktĂłregoĹ› dnia wrzucÄ™ swojÄ…
wersję na WWW (na razie nie mam na to czasu, bo muszę dojść do ładu z
arkuszami stylów w Joom Gallery, która ładnie wyświetla się w
Firefox-ie, ale IE robi z niej masakrÄ™).

Gorąco zachęcam do skalibrowania procesu. Naprawdę warto. Oszczędza się
sporo pieniędzy, nerwów, frustracji i czasu.

[...]
> W sumie to mam „starą” głowicę kondensatorową do mojej Meopty,
> potrzebuje tylko stałaogradacyjny papier i spróbuję jedną klatkę
> naświetlić głowicą taką i taką. O efektach doniosę.
> Paweł


--
Pozdrawiam
Jakub

http://www.roguski.eu


Re: Powiększalnik z dyfuzorem, a czas

Data: 27.10.2008, 22:59:42
Autor: Jakub Roguski

joshimitsuu@gmail.com pisze:
> cze¶ć...
>
> predlich pozwolisz że się podł±cze dziękuj±c jednocze¶nie za
> rozja¶nienie tematu o którym własnie też my¶la
>
> w ulotce Ultrafin'u Plus s± podawane dwie warto¶ci, dla wywołania
> dyfuzyjnego(większa warto¶ć) i kondensorowego(mniejsza warto¶ć) a
> tymi warto¶ciami w tym przypadku jest 0,50 i 0,70(i tu sedno co to
> jest??) co to za warto¶ć tym bardziej że o ile się nie myle to
> spotkałem rózne np: 0,62 , więc jak z tymi warto¶ciami bo skoro podaj±
> warto¶ć a nie porostu rodzaj na¶wietlania to pewnie ma to tez jakie¶
> znaczenie....przepraszam ze nie ład i nie skład ale nie umiałem się do
> końca wyrazić....
>
> pozdrawiam

W zależno¶ci od tego, kto i kiedy mierzył i publikował, może to być
gamma, czyli nachylenie odcinka prostoliniowego krzywej
charakterystycznej filmu, może to być ¶redni gradient (Ilford) lub
Contrast Index (Kodak). Gamma jest mało użytecznym wyznacznikiem i
obecnie się go nie stosuje, ponieważ w przypadku wielu filmów
prostoliniowy odcinek charakterystyki jest albo bardzo krótki, albo
wręcz trudno powiedzieć, gdzie on jest. Ponadto chyba w żadnym filmie
odcinek prostoliniowy nie sięga cieni w zakresie stref 1 - 2, w
niektórych nawet 3, a przecież s± to ważne strefy i nie można ich
pomijać. Dlatego obecnie stosuje się albo ¶redni gradient albo CI.

¦redni gradient Ilford wyznacza w ten sposób, że najpierw okre¶la na
charakterystyce punkt, dla którego gęsto¶ć negatywu jest o 0,1 większa
od gęsto¶ci podłoże + zadymienie (nie B+F razy 1.1, tylko B+F+0,1 w
jednostkach względnych). Ten punkt służy następnie jako ¶rodek okręgu o
promieniu równym 1.5 na skali gęsto¶ci. Przecięcie tego okręgu z
charakterystyk± daje drugi punkt. Linia prosta przechodz±ca przez oba
punkty (a w zasadzie jej nachylenie) okre¶la ¶redni gradient.

W przypadku CI procedura jest inna i opiera się na wykorzystaniu
narzędzia do analizy charakterystyki, ale można z dosyć dobrym
przybliżeniem wyznaczyć CI stosuj±c procedurę Ilforda, tylko rysuj±c
okr±g nie o promieniu 1,5 tylko 2,0.

Ale żadna z powyższych procedur i tak nie ma znaczenia, ponieważ dane
producenta zakładaj± pewne konkretne warunki, chemię, proces obróbki i
dziesi±tki innych czynników, które w przypadku ciemni fotoamatora
wygl±daj± inaczej. Dlatego wła¶nie najczę¶ciej czas wywoływania wzięty z
tabelki producenta czy to filmu, czy wywoływacza, daje złe efekty i
powinien być traktowany tylko i wył±cznie jako punkt wyj¶cia do własnych
testów oraz procesu kalibracji. A w kalibracji tak czy siak strefa 0 ma
być całkowicie czarna na papierze, strefa I ma być pierwsz± stref± nieco
ja¶niejsz± od pełnej czerni, strefa II ma zacz±ć pokazywać fakturę,
strefa VIII ma jeszcze pokazywać resztki faktury, strefa IX ma być tylko
trochę ciemniejsza od pełnej bieli, a X ma być tak biała, jak tylko
papier pozwoli. I wtedy wszystko jest proste i oczywiste.

--
Pozdrawiam
Jakub

http://www.roguski.eu


Strony:
[1]