Re: fotoreportaż - bitwa kozielska 2009
Data: 08.03.2010, 12:18:38Autor: Jerry
> Masz racj , nie dyskutujmy o gustach a o faktach, a fakty s takie e wojsk=
o
> w tych czasach by o bardzo kolorowe, sztuczne zdejmowanie kolor w nijak s=
i
> ma do reali w epoki a w dodatku jest zabiegiem ca kowicie anachronicznym.
> Wszystkie przekazy z tamtych czas w podkre laj kolorystyk umundurowania.
Chryste, i co z tego, że było tak cholernie kolorowe? Ale to nie jest
przekaz z tamtych czasów i dziś dla podkreślenia "tamtych czasów"
lepiej ten kolor nieco złagodzić i oddać wrażenie upływu czasu. I=
ten
ząb czasu będzie dla większości ludzi bardziej klimatyczny niż ja=
k
najwierniejsze odwzorowanie szczegółów.
> Te XIX wieczne ksi ki w chwili wydania mia y kolorowe obrazki na bia ych
> stronach wi c pewnie waln by tak w k t gdyby kt ra zachowa a si w
> stanie oryginalnym ;-)
Bzdura, w dzieciństwie wertowałem całą bibliotekę książek z X=
IX wieku
i jedyne co miało intensywne kolory to okładki - często czerwone.
Większość ilustracji była czarno-biała lub w odcieniach szarośc=
i. Ale
najbardziej podniecający był właśnie wyblakły druk, żółkn=
ący papier i
zapach starej szafy - to było coś! To działało na wyobraźnię. I=
le osób
przede mną oglądało te książki, ile pokoleń już odeszło, zn=
ak upływu
czasu i zmieniającego się świata.
> Czy to znaczy e reprint ju by Ci podnieca ? ;-)
Tak, właśnie to znaczy. Mam kilka reprintów, kupionych przez
sentyment, ale po ostatnim powiedziałem sobie - nigdy więcej. To nie
jest to. Rozumiem, że niektórych podnieca cyfrowy przedruk obrazów
szkoły holenderskiej czy francuskiego kubizmu, ale ja bym wolał
oryginały, gdyby było mnie na to stać. Skoro nie - nie będę wiesz=
ał w
domu dzieł autorstwa Hewlett-Packard.
> Odnosz wra enie, a nawet wi cej ni wra enie, e to Ty zacz e przytyki ad
> personam, je li nie wierzysz przejrzyj histori w tku.
Proponuję to samo - zaczęło się od kąśliwej uwagi nt. mojego po=
stu.
Re: fotoreportaż - bitwa kozielska 2009
Data: 08.03.2010, 22:10:16Autor: Dariusz Zygmunt
W poniedziałek, 8 marca 2010 13:18, Jerry wyraził następujacą opinię:
> Chryste, i co z tego, że było tak cholernie kolorowe? Ale to nie jest
> przekaz z tamtych czasów i dziś dla podkreślenia "tamtych czasów"
> lepiej ten kolor nieco złagodzić i oddać wrażenie upływu czasu. I ten
> ząb czasu będzie dla większości ludzi bardziej klimatyczny niż jak
> najwierniejsze odwzorowanie szczegółów.
> ... Ale
> najbardziej podniecający był właśnie wyblakły druk, żółknący papier i
> zapach starej szafy - to było coś! To działało na wyobraźnię. Ile osób
> przede mną oglądało te książki, ile pokoleń już odeszło, znak upływu
> czasu i zmieniającego się świata.
> Tak, właśnie to znaczy. Mam kilka reprintów, kupionych przez
> sentyment, ale po ostatnim powiedziałem sobie - nigdy więcej. To nie
> jest to.
Cały czas dyskutujesz o gustach o których przecież pisać nie chciałeś a
konkretnie o swoim guście.
Wielu konserwatorów sztuki oburzało się gdy zaczęto oczyszczać z brudu
freski Kaplicy Sykstyńskiej twierdząc, często ze świętym oburzeniem, że nie
wolno tego robić, powinny być stonowane bo całe stulecia tak je oglądano.
A przecież jedynie doprowadzono je do takiego stanu w jakim zostawił je
Michał Anioł.
Co jest ważniejsze? Wizja twórcy czy gust oglądających?
Skoro mundury początku XIX wieku były kolorowe to przedstawianie ich jako
bezbarwnych kłóci się z zamierzeniami tych którzy je projektowali.
Co innego mundury współczesne gdzie właśnie chodzi o to żeby były jak
najmniej zauważalne - w takim wypadku stonowanie kolorystyki jak najbardziej
miałoby sens.
> Rozumiem, że niektórych podnieca cyfrowy przedruk obrazów
> szkoły holenderskiej czy francuskiego kubizmu, ale ja bym wolał
> oryginały, gdyby było mnie na to stać. Skoro nie - nie będę wieszał w
> domu dzieł autorstwa Hewlett-Packard.
Muszę Cię rozczarować, zdjęcia nawet te o stonowanych barwach są zrobione
cyfrówką.
>> Odnosz wra enie, a nawet wi cej ni wra enie, e to Ty zacz e przytyki ad
>> personam, je li nie wierzysz przejrzyj histori w tku.
> Proponuję to samo - zaczęło się od kąśliwej uwagi nt. mojego postu.
A Ty oczywiście musiałeś w odpowiedzi rzucać "cwaniaczkami" i "prostakami"?
Z pozdrowieniami
Dariusz Zygmunt
--
53°20'41,8"N 15°02'19,9"E
> Chryste, i co z tego, że było tak cholernie kolorowe? Ale to nie jest
> przekaz z tamtych czasów i dziś dla podkreślenia "tamtych czasów"
> lepiej ten kolor nieco złagodzić i oddać wrażenie upływu czasu. I ten
> ząb czasu będzie dla większości ludzi bardziej klimatyczny niż jak
> najwierniejsze odwzorowanie szczegółów.
> ... Ale
> najbardziej podniecający był właśnie wyblakły druk, żółknący papier i
> zapach starej szafy - to było coś! To działało na wyobraźnię. Ile osób
> przede mną oglądało te książki, ile pokoleń już odeszło, znak upływu
> czasu i zmieniającego się świata.
> Tak, właśnie to znaczy. Mam kilka reprintów, kupionych przez
> sentyment, ale po ostatnim powiedziałem sobie - nigdy więcej. To nie
> jest to.
Cały czas dyskutujesz o gustach o których przecież pisać nie chciałeś a
konkretnie o swoim guście.
Wielu konserwatorów sztuki oburzało się gdy zaczęto oczyszczać z brudu
freski Kaplicy Sykstyńskiej twierdząc, często ze świętym oburzeniem, że nie
wolno tego robić, powinny być stonowane bo całe stulecia tak je oglądano.
A przecież jedynie doprowadzono je do takiego stanu w jakim zostawił je
Michał Anioł.
Co jest ważniejsze? Wizja twórcy czy gust oglądających?
Skoro mundury początku XIX wieku były kolorowe to przedstawianie ich jako
bezbarwnych kłóci się z zamierzeniami tych którzy je projektowali.
Co innego mundury współczesne gdzie właśnie chodzi o to żeby były jak
najmniej zauważalne - w takim wypadku stonowanie kolorystyki jak najbardziej
miałoby sens.
> Rozumiem, że niektórych podnieca cyfrowy przedruk obrazów
> szkoły holenderskiej czy francuskiego kubizmu, ale ja bym wolał
> oryginały, gdyby było mnie na to stać. Skoro nie - nie będę wieszał w
> domu dzieł autorstwa Hewlett-Packard.
Muszę Cię rozczarować, zdjęcia nawet te o stonowanych barwach są zrobione
cyfrówką.
>> Odnosz wra enie, a nawet wi cej ni wra enie, e to Ty zacz e przytyki ad
>> personam, je li nie wierzysz przejrzyj histori w tku.
> Proponuję to samo - zaczęło się od kąśliwej uwagi nt. mojego postu.
A Ty oczywiście musiałeś w odpowiedzi rzucać "cwaniaczkami" i "prostakami"?
Z pozdrowieniami
Dariusz Zygmunt
--
53°20'41,8"N 15°02'19,9"E
Re: fotoreportaż - bitwa kozielska 2009
Data: 09.03.2010, 11:35:24Autor: Jerry
> Cały czas dyskutujesz o gustach o których przecież pisać nie chci=
ałeś a
> konkretnie o swoim guście.
i vice versa. to nie ja zacząłem od krytyki osób, które miały inn=
e
zdanie (a takie się pojawiły, co zgodnie z Waszą logiką powinienem
uczynić).
> Wielu konserwatorów sztuki oburzało się gdy zaczęto oczyszczać =
z brudu
> freski Kaplicy Sykstyńskiej twierdząc, często ze świętym oburze=
niem, że nie
> wolno tego robić, powinny być stonowane bo całe stulecia tak je ogl=
ądano.
> A przecież jedynie doprowadzono je do takiego stanu w jakim zostawił =
je
> Michał Anioł.
nie mam nic przeciwko! nie twierdzę przecież, że kolory są złe!
dlaczego próbujesz przekonać mnie do czegoś co jest oczywiste? pisz=
ę
co mnie fascynuje! dobrym przykładem niech będzie cerkiew jaką
odnowiono w Łodzi kilka lat temu. wcześniej był to szarzejący smutn=
y
kościółek, niewyróżniający się niczym oprócz dwuramiennych =
krzyży. a
teraz jest to mała perełka, która świetnie nawiązuje do świetno=
ści
rosyjskich czy ukraińskich cerkwii. czy to jednak oznacza, że
chciałbym aby teraz każdy kościół rzymskokatolicki został
przyozdobiony jak odpustowa pisanka?
rozumiesz mnie czy nie? bo mam wrażenie, że dyskutujemy z powodów
niedopowiedzeń i zbędnych emocji.
> Co jest ważniejsze? Wizja twórcy czy gust oglądających?
jedno i drugie jest ważne :) jeżeli twórca ma ochotę oddać kał =
na
widzów, aby zrealizować swoją artystyczną wizję to warto, aby
uwzględnił potrzeby czy chęci odbiorców. dobrze, jeżeli artysta r=
obi
coś, co podoba się komuś więcej niż jemu samemu :) ale możemy r=
óżnić
się w tej sprawie i szanuję to.
> Skoro mundury początku XIX wieku były kolorowe to przedstawianie ich =
jako
> bezbarwnych kłóci się z zamierzeniami tych którzy je projektowali=
..
> Co innego mundury współczesne gdzie właśnie chodzi o to żeby by=
ły jak
> najmniej zauważalne - w takim wypadku stonowanie kolorystyki jak najbar=
dziej
> miałoby sens.
ale 90% ludzi orientuje się jak bardzo jaskrawa była kolorystyka
ówczesnych mundurów (co zresztą zostało pokazane na wielu z
prezentowanych w tej galerii zdjęć). mnie urzekły jednak te wybarwion=
e
i to napisałem. napisałem też, że przypomina mi to jakąś sytuac=
ję x z
dzieciństwa, za co zostałem objechany z naukowym wyjaśnieniem, że t=
o
niemożliwe i niewykonalne bo "wtedy było tak i tak". Chryste! to
przypomina mi takie stwierdzenia jak "szare Ferrari to nie Ferrari bo
Ferrari może być tylko czerwone". przecież mógłbym stwierdzić, =
że cała
ta inscenizacja nie ma sensu bo nie używali zapewne kul, a strzelanie
kapiszonami jest mało realistyczne.
> Muszę Cię rozczarować, zdjęcia nawet te o stonowanych barwach s=
ą zrobione
> cyfrówką.
zupełnie mi to nie przeszkadza. cały czas się nie rozumiemy. patrz
wyżej. obraz olejny to obraz olejny, a nie papier z drukarni,
naklejony na płytę pilśniową, czy grubą tekturę. oczywiście -=
możesz
próbować mnie docisnąć i wymagać, aby w imię zachowania dobrego=
smaku
reportaż z Bitwy Kozielskiej przeprowadzić w formie szkiców węglem =
lub
obrazów olejnych bo przecież ani matryce CMOS ani celuloid wówczas ni=
e
istniały :) mamy inne poczucie smaku i czym się tu podniecać? mam
znajomych, którzy kupują "dzieła sztuki" z drukarni poprzez Allegro i
wieszają to w domu, tworząc sobie atmosferę "galerii sztuki". ja wol=
ę
powiesić fajne zdjęcie własnego czy żony autorstwa bo żaden cudow=
ny
reprint nie będzie miał tego klimatu, jaki zapewnia wypukły zaschni=
ęty
olej, zostawiony 200 lat temu na płótnie. oczywiście, są udane
reprodukcje, ale co tam :) gdyby one zaspokajały ludzi to londyńskie
muzeum sztuki nie notowałoby milionów zwiedzających każdego roku.
> A Ty oczywiście musiałeś w odpowiedzi rzucać "cwaniaczkami" i "pr=
ostakami"?
wątek był poświęcony fotorelacji, a nie wypowiedzi obywatela Jerry,
który został złapany za słówka i ironicznie prześmiany. obywate=
l Jerry
nie narzucał nikomu swojego zdania i nie obrażał nikogo - stwierdzi=
ł,
że coś mu się podoba. więc dawaj go! nie ma prawa mu się podoba=
ć!
Strony:
1 · [2]