Zapraszam na Slowacje

Data: 16.04.2008, 19:41:51
Autor: Janko Muzykant

Zapraszam na Słowację, gdzie ludzie nie budują trzypiętrowych chałup z
pustaków, zawsze niewykończonych, byle wyżej od sąsiada; gdzie świat się
zatrzymał w drodze do metek...
http://www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/08/0.htm

To pewnie ostatnie takie lata...

--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 17.04.2008, 08:01:45
Autor: John Smith

Janko Muzykant napisał(a):
> Zapraszam na Słowację, [...] gdzie świat się
> zatrzymał w drodze do metek...

To zdaje się nie z własnego wyboru ...

> http://www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/08/0.htm
>
> To pewnie ostatnie takie lata...

Miejmy nadzieję, że wkrótce będzie tam i tu wyglądać będzie co najmniej
jak na wiosce na Opolszczyźnie, już nie mówię w Austrii, czy gdzieś.

--
Mirek


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 17.04.2008, 08:54:19
Autor: Janko Muzykant

>> Zapraszam na Słowację, [...] gdzie świat się
>> zatrzymał w drodze do metek...
> To zdaje się nie z własnego wyboru ...

Raczej nie, ale dzięki temu jest tam fajnie.

>> http://www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/08/0.htm
>> To pewnie ostatnie takie lata...
> Miejmy nadzieję, że wkrótce będzie tam i tu wyglądać będzie co najmniej
> jak na wiosce na Opolszczyźnie, już nie mówię w Austrii, czy gdzieś.

Nie. To inna kultura - my mamy kompleksy by default, musimy wyżej i
więcej żeby widziała rodzina i sąsiedzi.
Większość znajomych jest w drodze, albo już posiada miejsca ''na końcu
świata'', w których przez najbliższe 15 lat będą rzeźbić nowobogackie
chatki, w które trzy razy zaproszą na grilla, po czym już tam nie
przyjadą (albo będą przyjeżdżać raz do roku omiatać pajęczyny).
Nie miałbym nic przeciwko, gdyby tak nie niszczyli krajobrazu, nie
śmiecili za płotem i nie rozjeżdżali wszystkiego po drodze.
W każdym razie tak wyglądają coraz większe obszary Małopolski...

--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 17.04.2008, 09:47:32
Autor: John Smith

Janko Muzykant napisał(a):
> Większość znajomych jest w drodze, albo już posiada miejsca ''na końcu
> świata'', w których przez najbliższe 15 lat będą rzeźbić nowobogackie
> chatki, w które trzy razy zaproszą na grilla, po czym już tam nie
> przyjadą (albo będą przyjeżdżać raz do roku omiatać pajęczyny).

Hmm, myślałem że moda na kupowanie jednej w życiu hacjendy letniej już
dawno minęła (bo przecież lepiej i taniej wychodzi wynajęcie pensjonatu
i wyjazd co roku gdzieś indziej), ale widać nie.
Ludzie mają chyba nadzieję, że "na końcu świata", z dala od cywilizacji
i służby zdrowia fajnie jest spędzić ostatnie lata życia.
Przykre.

--
Mirek


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 17.04.2008, 13:13:22
Autor: Janko Muzykant

> Hmm, myślałem że moda na kupowanie jednej w życiu hacjendy letniej już
> dawno minęła (bo przecież lepiej i taniej wychodzi wynajęcie pensjonatu
> i wyjazd co roku gdzieś indziej), ale widać nie.

No bo ludziom tak naprawdę nie chce się nigdzie jechać, za to mają
bardzo silną presję społeczną posiadania.

> Ludzie mają chyba nadzieję, że "na końcu świata", z dala od cywilizacji
> i służby zdrowia fajnie jest spędzić ostatnie lata życia.

Ale to jest głupia nadzieja - znakomita większość zostaje w miastach, w
samotności, albo żyłowana przez dzieci do bawienia wnuków bo to jest po
prostu praktyczne. Zresztą emeryci całe życie biegający za karierą nie
potrafią żyć na wsi.

--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 17.04.2008, 14:25:04
Autor: John Smith

Janko Muzykant napisał(a):
>> Hmm, myślałem że moda na kupowanie jednej w życiu hacjendy letniej już
>> dawno minęła (bo przecież lepiej i taniej wychodzi wynajęcie pensjonatu
>> i wyjazd co roku gdzieś indziej), ale widać nie.
>
> No bo ludziom tak naprawdę nie chce się nigdzie jechać, za to mają
> bardzo silną presję społeczną posiadania.

No to akurat rozumiem, ale po co posiadać i martwić się o coś z czego
się nie korzysta. Przecież można posiadać choćby lepsze mieszkanie
(większe, w lepszej dzielnicy, etc.) w którym się mieszka, obrazy na
które się patrzy, samochód którym się jeździ, psa który przywita, nowy
aparat (żeby nie było offtopicznie), etc.
Po co chałupa "gdzieś"?

>> Ludzie mają chyba nadzieję, że "na końcu świata", z dala od cywilizacji
>> i służby zdrowia fajnie jest spędzić ostatnie lata życia.
>
> Ale to jest głupia nadzieja - znakomita większość zostaje w miastach, w
> samotności, albo żyłowana przez dzieci do bawienia wnuków bo to jest po
> prostu praktyczne. Zresztą emeryci całe życie biegający za karierą nie
> potrafią żyć na wsi.

Ano właśnie.
Dlatego mówię, że przykre.

--
Mirek


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 17.04.2008, 14:47:43
Autor: Janko Muzykant

> No to akurat rozumiem, ale po co posiadać i martwić się o coś z czego
> się nie korzysta. Przecież można posiadać choćby lepsze mieszkanie
> (większe, w lepszej dzielnicy, etc.) w którym się mieszka, obrazy na
> które się patrzy, samochód którym się jeździ, psa który przywita, nowy
> aparat (żeby nie było offtopicznie), etc.
> Po co chałupa "gdzieś"?

Żeby się pochwalić.
Na wszelkich rodzinno-znajomościowych spotkaniach jednym z tematów
wiodących jest ''a z naszej chałupy, którą /pół godziny opisów trudu
stawiania/ widok jest najpiękniejszy na świecie /i tu następuje
pominięcie przykrego faktu, że ów widok zasłonił sąsiad, który wybudował
się akurat rok po nas/''.
Presja pokazania się jest jedną z głównych sił napędowych działań
ludzkości. Biorąc pod uwagę środki materialne chyba największą.

--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 18.04.2008, 07:54:15
Autor: John Smith

Janko Muzykant napisał(a):
>> No to akurat rozumiem, ale po co posiadać i martwić się o coś z czego
>> się nie korzysta. Przecież można posiadać choćby lepsze mieszkanie
>> (większe, w lepszej dzielnicy, etc.) w którym się mieszka, obrazy na
>> które się patrzy, samochód którym się jeździ, psa który przywita, nowy
>> aparat (żeby nie było offtopicznie), etc.
>> Po co chałupa "gdzieś"?
>
> Żeby się pochwalić.

Chcesz powiedzieć, że chałupa "gdzieś" - jako nieweryfikowalna - jest
bezpieczniejszym obiektem dumy niż mieszkanie, w którym się tych gości
przyjmuje?
Wow!

> Na wszelkich rodzinno-znajomościowych spotkaniach jednym z tematów
> wiodących jest ''a z naszej chałupy, którą /pół godziny opisów trudu
> stawiania/ widok jest najpiękniejszy na świecie /i tu następuje
> pominięcie przykrego faktu, że ów widok zasłonił sąsiad, który wybudował
> się akurat rok po nas/''.

Kurcze, albo ignorowałem dotychczas takie gadki, albo ich nie
doświadczyłem. Raczej mam wrażenie, że dzięki polskiemu piekiełku nikt
się nie przyznaje do tego, że postawił chatę, nawet zapytany wprost
przez sąsiada albo rodzinę zaprzecza w żywe oczy :-)

--
Mirek


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 18.04.2008, 08:08:11
Autor: Janko Muzykant

> Chcesz powiedzieć, że chałupa "gdzieś" - jako nieweryfikowalna - jest
> bezpieczniejszym obiektem dumy niż mieszkanie, w którym się tych gości
> przyjmuje?
> Wow!

Ależ nie. Mieszkanie już się ma :)
Poza tym do chałupy zaprasza się gości także. Zwykle raz :)
Choć drugi model polega na spędzaniu tam wszystkich weekendów w gronie
tych samych znajomych z zamknięciem się na jakiekolwiek inne miejsca na
ziemi (łącznie z najbliższą górą).

> Kurcze, albo ignorowałem dotychczas takie gadki, albo ich nie
> doświadczyłem. Raczej mam wrażenie, że dzięki polskiemu piekiełku nikt
> się nie przyznaje do tego, że postawił chatę, nawet zapytany wprost
> przez sąsiada albo rodzinę zaprzecza w żywe oczy :-)

A jednak... może obracam się w niewłaściwym towarzystwie :)
A dowody... wszędzie właściwie gdzie ładnie, ale ostatnio szczególnie
zabolały mnie północne okolice Zawoji.

--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 18.04.2008, 08:33:49
Autor: John Smith

Janko Muzykant napisał(a):
>> Chcesz powiedzieć, że chałupa "gdzieś" - jako nieweryfikowalna - jest
>> bezpieczniejszym obiektem dumy niż mieszkanie, w którym się tych gości
>> przyjmuje?
>> Wow!
>
> Ależ nie. Mieszkanie już się ma :)
> Poza tym do chałupy zaprasza się gości także. Zwykle raz :)

:-)

> Choć drugi model polega na spędzaniu tam wszystkich weekendów w gronie
> tych samych znajomych z zamknięciem się na jakiekolwiek inne miejsca na
> ziemi (łącznie z najbliższą górą).

A tu bym nie potępiał, w końcu nie ważne gdzie, ważne z kim :-)

>> Kurcze, albo ignorowałem dotychczas takie gadki, albo ich nie
>> doświadczyłem. Raczej mam wrażenie, że dzięki polskiemu piekiełku nikt
>> się nie przyznaje do tego, że postawił chatę, nawet zapytany wprost
>> przez sąsiada albo rodzinę zaprzecza w żywe oczy :-)
>
> A jednak... może obracam się w niewłaściwym towarzystwie :)

Niech tylko przeczytają ten tekst i masz po problemie ;-)

> A dowody... wszędzie właściwie gdzie ładnie, ale ostatnio szczególnie
> zabolały mnie północne okolice Zawoji.

Że pustaki nieotynkowane w potencjalnie pięknym kadrze (wciąż się
zgrabnie trzymamy tematyki grupy :-) )?
To (nietynkowanie i nieporządkowanie placu) potwierdza jednak moją tezę
o ukrywaniu sukcesów.
Dalej boli.

--
Mirek


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 18.04.2008, 10:45:09
Autor: Janko Muzykant

>> A jednak... może obracam się w niewłaściwym towarzystwie :)
> Niech tylko przeczytają ten tekst i masz po problemie ;-)

Mała szansa...

>> A dowody... wszędzie właściwie gdzie ładnie, ale ostatnio szczególnie
>> zabolały mnie północne okolice Zawoji.
>
> Że pustaki nieotynkowane w potencjalnie pięknym kadrze (wciąż się
> zgrabnie trzymamy tematyki grupy :-) )?

Grunt, że postów przybywa :)

> To (nietynkowanie i nieporządkowanie placu) potwierdza jednak moją tezę
> o ukrywaniu sukcesów.
> Dalej boli.

Pustaki to swoją drogą. Ale wkurzają nowe ''dacze'' stawiane ponad
wszystkim, co niżej. Za chwilę dotrą do szczytów (już niektórzy dotarli).
Karą będzie notoryczny brak wody i częste kłopoty ze sprzętem
elektrycznym (pioruny).

--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 20.04.2008, 11:43:02
Autor: wsm


Użytkownik "Janko Muzykant" napisał w wiadomości
news:fu738f$t63@news.onet.pl...
>>> Zapraszam na Słowację, [...] gdzie świat się
>>> zatrzymał w drodze do metek...
>> To zdaje się nie z własnego wyboru ...
>
> Raczej nie, ale dzięki temu jest tam fajnie.

Komu fajnie? Postaw się w sytuacji mieszkańców tych zruderowanych chałup pod
zardzewiałymi dachami. Nie odmawiaj im prawa życia w porównywalnym choćby
"luksusie" jaki masz sam. Czy nie chcieli by mieć Internetu na przykład w
domu i pisania teksów na grupę? No czemu nie? Nie zasługują? Są gorszymi
ludźmi? A to nie są "dacze" tylko ich jedyne domy, w których żyją. Zwróć
uwagę, że zachwycasz się tymi widokami bo są dla nas już niecodzienne, ale
tak naprawdę - są żałosne - w rozumieniu sytuacji tych ludzi.
A że nie stawiają "kamienic" - bo im zabrano (upaństwowiono) własność ziemi,
na której te chałupy stoją, i nie sposób dostać zezwolenia na budowę - maja
stać, aż się rozpadną.
Akurat zajmuję się fotografowaniem terenów wiejskich i coś więcej wiem na
temat "ślicznych, starych chałup" i mieszkających tam ludzi.
A obrazki masz ładne, to przyznam. Bo i obiekty fotogeniczne, z
zastrzeżeniem, jak powyżej.
WSm



Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 20.04.2008, 12:16:31
Autor: Tom01

wsm pisze:

Pomijając kwestie "OT":

> A obrazki masz ładne, to przyznam.

Mnie się zupełnie nie podobają. Ściślej technicznie, bo kompozycje
niektóre ładne. I nie tylko ostatnie, ale większość na prezentowanej
stronie. Przewalona saturacja, aż żre w oczy, wyeksponowane szumy.
Generalnie obróbka zbyt agresywna. Traci się klimat.

--
Tomasz Jurgielewicz
Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne?
Masz problem z kolorem? Wal śmiało!
monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastiff


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 20.04.2008, 12:18:24
Autor: Janko Muzykant

>>>> Zapraszam na Słowację, [...] gdzie świat się
>>>> zatrzymał w drodze do metek...
>>> To zdaje się nie z własnego wyboru ...
>>
>> Raczej nie, ale dzięki temu jest tam fajnie.
>
> Komu fajnie?

Mnie oczywiście. Napatrzyć się na takie widoki.

> Postaw się w sytuacji mieszkańców tych zruderowanych chałup
> pod zardzewiałymi dachami.

A cóż za filozofia - toż to to samo co zapyziałe bloki gdzieś na
peryferiach Śląska czy innej Łodzi albo rozpadające się kamienice,
pegierowskie klity itd. Chleb powszedni połowy ludzkości tej części Europy.
Poza tym nie zachwycają mnie rudery (które akurat są bardziej
fotogeniczne), lecz porządek i poszanowanie natury, o czym zresztą
pisałem. Zachwycił mnie przystanek pekaesów, nieposprejowany,
nieosikany, z niezerwanym rozkładem jazdy.

--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/


Re: Zapraszam na Slowacje

Data: 20.04.2008, 12:19:25
Autor: Janko Muzykant

> Mnie się zupełnie nie podobają. Ściślej technicznie, bo kompozycje
> niektóre ładne. I nie tylko ostatnie, ale większość na prezentowanej
> stronie. Przewalona saturacja, aż żre w oczy, wyeksponowane szumy.
> Generalnie obróbka zbyt agresywna. Traci się klimat.

Taka interpretacja po prostu :)

--
pozdrawia Adam
różne takie tam: www.smialek.prv.pl
/choć wydaje się to niemożliwe, nie jestem nieomylny/


Strony:
[1] · 2 · 3