zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 04.02.2008, 15:32:21Autor: Paweł W.
Witam.
I.
Skoro wlodekbar wyraził chęć aktywnego uczestnictwa na grupie, ale jak
na razie konkretnego tematu dyskusji nie ma, to może ja zaproponuję tak
mniej ambitnie, pomimo, że to grupa art-ystyczna.
Jak robić zdjęcia/portrety na wyjazdach, wakacjach, wycieczkach, aby
przedstawiały w ciekawy sposób odwiedzane miejsca i jednocześnie
dokumentowały nas i nasz tam pobyt?
Natchnęło mnie do tego pytania kilka kwestii:
- widziałem wiele bardzo ładnych, ale artystycznych zdjęć na tle
zabytkowych obiektów. Artyzm w tych zdjęciach miał pewną wadę - takie
zdjęcie nie pokazywało, co to za miejsce. Mogło by to być w prawie
dowolnym miejscu na świecie.
- zdjęcia odwiedzanych miejsc, ale bez nas - całkiem przyzwoite są nawet
na pocztówkach, nie mówiąc o albumach tematycznych, ale przecież nie o
to chodzi
- prawie nie widziałem ciekawych zdjęć rzedstawiających Jacka i Helę na
wycieczce w Wilnie. Sam takich raczej nie posiadam.
Czyli warunki jakie musi spełniać zdjęcie z wycieczki:
1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
2- przedstawiać miejsce w sposób przynajmniej poprawny(chodzi zarówno o
technikę jak i kadrowanie)
3- na zdjęciu (na większości zdjęć) mają się znaleźć uczestnicy wyprawy.
Może podyskutujemy?
Nie wiem, ile osób zainteresuje ten temat, ale wiem, że kiedyś byłoby
sporo chętnych do takich dyskusji. Przebywali oni wtedy na
pl.rec.foto.cyfrowa, niestety nie wytrzymali atmosfery, kiedy zaczęli
prezentować swoje zdjęcia z nadzieją na poprawę swojego amatorskiego
warsztatu.
Włodek napisał książkę dla takich początkujących. Może wyrwę go do
odpowiedzi? ;)
II.
Może jakieś zadanie domowe?
Ale nie trudne na początek. Raczej takie z bardziej szczegółowymi
wskazówkami. Weźmy na początek na ćwiczenia wycieczkę do Wilanowa
(Warszawa), czy innego miejsca z jakimś zabytkowym budynkiem.
Jak sfotografować swoją obecność w takim miejscu. Powiedzmy, że wybrałem
się tam z wycieczką szkolną/zakładową/itp. i chcę to uwiecznić.
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
pawelek_79
poczta.onet.pl
I.
Skoro wlodekbar wyraził chęć aktywnego uczestnictwa na grupie, ale jak
na razie konkretnego tematu dyskusji nie ma, to może ja zaproponuję tak
mniej ambitnie, pomimo, że to grupa art-ystyczna.
Jak robić zdjęcia/portrety na wyjazdach, wakacjach, wycieczkach, aby
przedstawiały w ciekawy sposób odwiedzane miejsca i jednocześnie
dokumentowały nas i nasz tam pobyt?
Natchnęło mnie do tego pytania kilka kwestii:
- widziałem wiele bardzo ładnych, ale artystycznych zdjęć na tle
zabytkowych obiektów. Artyzm w tych zdjęciach miał pewną wadę - takie
zdjęcie nie pokazywało, co to za miejsce. Mogło by to być w prawie
dowolnym miejscu na świecie.
- zdjęcia odwiedzanych miejsc, ale bez nas - całkiem przyzwoite są nawet
na pocztówkach, nie mówiąc o albumach tematycznych, ale przecież nie o
to chodzi
- prawie nie widziałem ciekawych zdjęć rzedstawiających Jacka i Helę na
wycieczce w Wilnie. Sam takich raczej nie posiadam.
Czyli warunki jakie musi spełniać zdjęcie z wycieczki:
1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
2- przedstawiać miejsce w sposób przynajmniej poprawny(chodzi zarówno o
technikę jak i kadrowanie)
3- na zdjęciu (na większości zdjęć) mają się znaleźć uczestnicy wyprawy.
Może podyskutujemy?
Nie wiem, ile osób zainteresuje ten temat, ale wiem, że kiedyś byłoby
sporo chętnych do takich dyskusji. Przebywali oni wtedy na
pl.rec.foto.cyfrowa, niestety nie wytrzymali atmosfery, kiedy zaczęli
prezentować swoje zdjęcia z nadzieją na poprawę swojego amatorskiego
warsztatu.
Włodek napisał książkę dla takich początkujących. Może wyrwę go do
odpowiedzi? ;)
II.
Może jakieś zadanie domowe?
Ale nie trudne na początek. Raczej takie z bardziej szczegółowymi
wskazówkami. Weźmy na początek na ćwiczenia wycieczkę do Wilanowa
(Warszawa), czy innego miejsca z jakimś zabytkowym budynkiem.
Jak sfotografować swoją obecność w takim miejscu. Powiedzmy, że wybrałem
się tam z wycieczką szkolną/zakładową/itp. i chcę to uwiecznić.
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
pawelek_79
poczta.onet.pl
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 04.02.2008, 17:28:59Autor: wlodekbar
Paweł W. napisał(a):
> Witam.
>
> I.
> Skoro wlodekbar wyraził chęć aktywnego uczestnictwa na grupie, ale jak
> na razie konkretnego tematu dyskusji nie ma, to może ja zaproponuję tak
> mniej ambitnie, pomimo, że to grupa art-ystyczna.
> Jak robić zdjęcia/portrety na wyjazdach, wakacjach, wycieczkach, aby
> przedstawiały w ciekawy sposób odwiedzane miejsca i jednocześnie
> dokumentowały nas i nasz tam pobyt?
>
> Natchnęło mnie do tego pytania kilka kwestii:
> - widziałem wiele bardzo ładnych, ale artystycznych zdjęć na tle
> zabytkowych obiektów. Artyzm w tych zdjęciach miał pewną wadę - takie
> zdjęcie nie pokazywało, co to za miejsce. Mogło by to być w prawie
> dowolnym miejscu na świecie.
> - zdjęcia odwiedzanych miejsc, ale bez nas - całkiem przyzwoite są nawet
> na pocztówkach, nie mówiąc o albumach tematycznych, ale przecież nie o
> to chodzi
> - prawie nie widziałem ciekawych zdjęć rzedstawiających Jacka i Helę na
> wycieczce w Wilnie. Sam takich raczej nie posiadam.
>
> Czyli warunki jakie musi spełniać zdjęcie z wycieczki:
> 1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
> 2- przedstawiać miejsce w sposób przynajmniej poprawny(chodzi zarówno o
> technikę jak i kadrowanie)
> 3- na zdjęciu (na większości zdjęć) mają się znaleźć uczestnicy wyprawy.
>
> Może podyskutujemy?
> Nie wiem, ile osób zainteresuje ten temat, ale wiem, że kiedyś byłoby
> sporo chętnych do takich dyskusji. Przebywali oni wtedy na
> pl.rec.foto.cyfrowa, niestety nie wytrzymali atmosfery, kiedy zaczęli
> prezentować swoje zdjęcia z nadzieją na poprawę swojego amatorskiego
> warsztatu.
>
> Włodek napisał książkę dla takich początkujących. Może wyrwę go do
> odpowiedzi? ;)
>
> II.
> Może jakieś zadanie domowe?
> Ale nie trudne na początek. Raczej takie z bardziej szczegółowymi
> wskazówkami. Weźmy na początek na ćwiczenia wycieczkę do Wilanowa
> (Warszawa), czy innego miejsca z jakimś zabytkowym budynkiem.
> Jak sfotografować swoją obecność w takim miejscu. Powiedzmy, że wybrałem
> się tam z wycieczką szkolną/zakładową/itp. i chcę to uwiecznić.
>
Nie trzeba, Paweł, podkreślać, że poruszyłeś bardzo ważną kwestię :).
Początkujący, i niekoniecznie początkujący, na ogół, czy bardzo często, nie
potrafią się z tym uporać. I potem wychodzi na zdjęciu w rodzinnym albumie
wujek Kazek na tle fragmentu ceglanego muru, a dopiero podpis niesie wieść
rodzinie, zaś potem natępnemu pokoleniu, a i zapewne będzie niosła jeszcze
następnym, iż były to wakacje wuja w Rzymie, lipiec 1997. ;).
Najprościej, jeśli podam link do portalu edukacyjnego, w którym m. in. o tym
pisałem. Co prawda tylko o grupie osób, jednak sprawy 'mają się' podobnie
tak w przypadku grupy, jak i wizrunku jednej
osoby :http://edu.info.pl/strona.php?392
Jeśli chcesz bardziej szczegółowe wyjaśnienia (kwestie kompozycjyne jeszcze
jakieś czy tp.), napisz.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Witam.
>
> I.
> Skoro wlodekbar wyraził chęć aktywnego uczestnictwa na grupie, ale jak
> na razie konkretnego tematu dyskusji nie ma, to może ja zaproponuję tak
> mniej ambitnie, pomimo, że to grupa art-ystyczna.
> Jak robić zdjęcia/portrety na wyjazdach, wakacjach, wycieczkach, aby
> przedstawiały w ciekawy sposób odwiedzane miejsca i jednocześnie
> dokumentowały nas i nasz tam pobyt?
>
> Natchnęło mnie do tego pytania kilka kwestii:
> - widziałem wiele bardzo ładnych, ale artystycznych zdjęć na tle
> zabytkowych obiektów. Artyzm w tych zdjęciach miał pewną wadę - takie
> zdjęcie nie pokazywało, co to za miejsce. Mogło by to być w prawie
> dowolnym miejscu na świecie.
> - zdjęcia odwiedzanych miejsc, ale bez nas - całkiem przyzwoite są nawet
> na pocztówkach, nie mówiąc o albumach tematycznych, ale przecież nie o
> to chodzi
> - prawie nie widziałem ciekawych zdjęć rzedstawiających Jacka i Helę na
> wycieczce w Wilnie. Sam takich raczej nie posiadam.
>
> Czyli warunki jakie musi spełniać zdjęcie z wycieczki:
> 1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
> 2- przedstawiać miejsce w sposób przynajmniej poprawny(chodzi zarówno o
> technikę jak i kadrowanie)
> 3- na zdjęciu (na większości zdjęć) mają się znaleźć uczestnicy wyprawy.
>
> Może podyskutujemy?
> Nie wiem, ile osób zainteresuje ten temat, ale wiem, że kiedyś byłoby
> sporo chętnych do takich dyskusji. Przebywali oni wtedy na
> pl.rec.foto.cyfrowa, niestety nie wytrzymali atmosfery, kiedy zaczęli
> prezentować swoje zdjęcia z nadzieją na poprawę swojego amatorskiego
> warsztatu.
>
> Włodek napisał książkę dla takich początkujących. Może wyrwę go do
> odpowiedzi? ;)
>
> II.
> Może jakieś zadanie domowe?
> Ale nie trudne na początek. Raczej takie z bardziej szczegółowymi
> wskazówkami. Weźmy na początek na ćwiczenia wycieczkę do Wilanowa
> (Warszawa), czy innego miejsca z jakimś zabytkowym budynkiem.
> Jak sfotografować swoją obecność w takim miejscu. Powiedzmy, że wybrałem
> się tam z wycieczką szkolną/zakładową/itp. i chcę to uwiecznić.
>
Nie trzeba, Paweł, podkreślać, że poruszyłeś bardzo ważną kwestię :).
Początkujący, i niekoniecznie początkujący, na ogół, czy bardzo często, nie
potrafią się z tym uporać. I potem wychodzi na zdjęciu w rodzinnym albumie
wujek Kazek na tle fragmentu ceglanego muru, a dopiero podpis niesie wieść
rodzinie, zaś potem natępnemu pokoleniu, a i zapewne będzie niosła jeszcze
następnym, iż były to wakacje wuja w Rzymie, lipiec 1997. ;).
Najprościej, jeśli podam link do portalu edukacyjnego, w którym m. in. o tym
pisałem. Co prawda tylko o grupie osób, jednak sprawy 'mają się' podobnie
tak w przypadku grupy, jak i wizrunku jednej
osoby :http://edu.info.pl/strona.php?392
Jeśli chcesz bardziej szczegółowe wyjaśnienia (kwestie kompozycjyne jeszcze
jakieś czy tp.), napisz.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 04.02.2008, 17:54:38Autor: Włodzimierz Barchacz
I jeszcze..
> Paweł W. napisał(a):
>
> >
> > Czyli warunki jakie musi spełniać zdjęcie z wycieczki:
> > 1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
> > 2- przedstawiać miejsce w sposób przynajmniej poprawny (chodzi zarówno o
> > technikę jak i kadrowanie)
1. Co najmniej fotografować się na tle charakterystycznego fragmentu obiektu
(w przypadkach gdy nie całego)
2. No, tutaj to powinien być cały wykład, albo cała książka o
fotografowaniu - ogólnie, albo książki o fotografowaniu architektury,
pejżażu, kompozycji, prawda? :)
--
Moja książka, z dedykacją, FOTOGRAFUJEMY.Jak się ustrzec błędów/Niezbędnik
fotoamatora do kupienia na Allegro.pl:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid76845
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Paweł W.
>
> >
> > Czyli warunki jakie musi spełniać zdjęcie z wycieczki:
> > 1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
> > 2- przedstawiać miejsce w sposób przynajmniej poprawny (chodzi zarówno o
> > technikę jak i kadrowanie)
1. Co najmniej fotografować się na tle charakterystycznego fragmentu obiektu
(w przypadkach gdy nie całego)
2. No, tutaj to powinien być cały wykład, albo cała książka o
fotografowaniu - ogólnie, albo książki o fotografowaniu architektury,
pejżażu, kompozycji, prawda? :)
--
Moja książka, z dedykacją, FOTOGRAFUJEMY.Jak się ustrzec błędów/Niezbędnik
fotoamatora do kupienia na Allegro.pl:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid76845
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 04.02.2008, 19:14:33Autor: Henry(k)
Dnia Mon, 04 Feb 2008 16:32:21 +0100, "Paweł W." napisał(a):
> 1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
Niekoniecznie. Samo zdjęcie to mało - do niego powinna jeszcze być
jakaś historia. Uważam że pokazywanie komuś albumu na zasadzie "masz
tu i sobie obejrzyj" jest złe. O wiele lepiej jest usiąść z Tą osobą
i tak jak dziecku opowiada się bajkę, tak temu komuś opowiedzieć
co się za tym zdjęciem kryje.
Wprawdzie mówi się że "jedno zdjęcie zastępuje 1000 słów", ale
jeszcze więcej jest warte jedno zdjęcie plus tysiąc słów.
Pozdrawiam,
Henry
--
FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl
FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl
Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl
Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
> 1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
Niekoniecznie. Samo zdjęcie to mało - do niego powinna jeszcze być
jakaś historia. Uważam że pokazywanie komuś albumu na zasadzie "masz
tu i sobie obejrzyj" jest złe. O wiele lepiej jest usiąść z Tą osobą
i tak jak dziecku opowiada się bajkę, tak temu komuś opowiedzieć
co się za tym zdjęciem kryje.
Wprawdzie mówi się że "jedno zdjęcie zastępuje 1000 słów", ale
jeszcze więcej jest warte jedno zdjęcie plus tysiąc słów.
Pozdrawiam,
Henry
--
FAQ prf: http://www.prf-faq.prv.pl
FAQ prfc: http://www.prfc-faq.prv.pl
Forum o wielkim formacie: http://www.4x5.pl
Fotografia tradycyjna: http://www.aparaty.tradycyjne.net
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 04.02.2008, 20:10:28Autor: wlodekbar
Henry(k) napisał(a):
> Dnia Mon, 04 Feb 2008 16:32:21 +0100, "Paweł W." napisał(a):
>
> > 1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
>
> Niekoniecznie. Samo zdjęcie to mało - do niego powinna jeszcze być
> jakaś historia. Uważam że pokazywanie komuś albumu na zasadzie "masz
> tu i sobie obejrzyj" jest złe. O wiele lepiej jest usiąść z Tą osobą
> i tak jak dziecku opowiada się bajkę, tak temu komuś opowiedzieć
> co się za tym zdjęciem kryje.
> Wprawdzie mówi się że "jedno zdjęcie zastępuje 1000 słów", ale
> jeszcze więcej jest warte jedno zdjęcie plus tysiąc słów.
>
A jeszcze jeszcze więcej warte jest zdjęcie, co zastępuje tysiąc słów plus..
ibidem ;).
Każdy przekaz niesie jakąś treść, posiada nośnik informacyjny.
Jeśli można powiedzieć zdjęciem, że wujek Kazek jest w Paryżu i stoi pod
wieżą Eiffla, a stawia się go pod typową kamienicą, zdjęcie mówi mniej: nie
określa miejsca.
Jeśli więc chcemy sobie zrobić zdjęcie - 'pamiątkę z Paryża', lepiej, jeśli
wybierzemy pierwsze rozwiązanie.
Bardzo często też nowcjusze, i nie tylko nowicjusze, chcą się sfotografować
z wieżą Eiffla w tle, ale nie potrafią. Wtedy należy odejść na odpowiednio
dużą odległość (jak pisałem wyżej). Jest to owo tzw. jajko Kolumba, ale tak
jest w przypadku wielu osób.
--
Moja książka, z dedykacją, FOTOGRAFUJEMY.Jak się ustrzec błędów/Niezbędnik
fotoamatora do kupienia na Allegro.pl:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid76845
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Dnia Mon, 04 Feb 2008 16:32:21 +0100, "Paweł W." napisał(a):
>
> > 1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
>
> Niekoniecznie. Samo zdjęcie to mało - do niego powinna jeszcze być
> jakaś historia. Uważam że pokazywanie komuś albumu na zasadzie "masz
> tu i sobie obejrzyj" jest złe. O wiele lepiej jest usiąść z Tą osobą
> i tak jak dziecku opowiada się bajkę, tak temu komuś opowiedzieć
> co się za tym zdjęciem kryje.
> Wprawdzie mówi się że "jedno zdjęcie zastępuje 1000 słów", ale
> jeszcze więcej jest warte jedno zdjęcie plus tysiąc słów.
>
A jeszcze jeszcze więcej warte jest zdjęcie, co zastępuje tysiąc słów plus..
ibidem ;).
Każdy przekaz niesie jakąś treść, posiada nośnik informacyjny.
Jeśli można powiedzieć zdjęciem, że wujek Kazek jest w Paryżu i stoi pod
wieżą Eiffla, a stawia się go pod typową kamienicą, zdjęcie mówi mniej: nie
określa miejsca.
Jeśli więc chcemy sobie zrobić zdjęcie - 'pamiątkę z Paryża', lepiej, jeśli
wybierzemy pierwsze rozwiązanie.
Bardzo często też nowcjusze, i nie tylko nowicjusze, chcą się sfotografować
z wieżą Eiffla w tle, ale nie potrafią. Wtedy należy odejść na odpowiednio
dużą odległość (jak pisałem wyżej). Jest to owo tzw. jajko Kolumba, ale tak
jest w przypadku wielu osób.
--
Moja książka, z dedykacją, FOTOGRAFUJEMY.Jak się ustrzec błędów/Niezbędnik
fotoamatora do kupienia na Allegro.pl:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid76845
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 04.02.2008, 22:09:14Autor: JKvdZ
Na poczatek zalozenia: uczestniczymy w wycieczce typu "Europa w tydzien",
kazdego dnia walimy Wielka Pardubicka przez miasto, okolice czy cokolwiek,
co jest tematem wycieczki.
Ja mysle, ze kazdy, kto fotografujac mysli i myslac fotografuje wie, ze
zdjecie typu Janek z Hela w Rzymie to w znakomitej wiekszosci loteria.
Zalezna od pogody, czasu, predkosci podroznej przewodnika. Czy mozna zrobic?
Kiedy jestesmy w gdzies tam w samo poludnie, bo tak akurat wypada nam w
planie, to chocbysmy sie skichali, nie zrobimy fajnej fotki... a z reguly
nie ma czasu na czekanie az slonce zajdzie albo na przyjazd wczesnie, przed
wschdem slonca. Moze dobrze jest chyba trzymac sie konwencji streetphoto...
a nie silic sie na ektra cukierkowe fotki... Najbardziej zajebiste miejsca
sa kiedys pod slonce, zachlapane deszczem czy upaprane blotem... wiec
dawanie recepty na dobra fotke z wakacji jest poprostu bez sensu.
Jakas rada na koniec - ja robie tak: przyjezdzajac do nowego, nieznanego mi
miejsca - ogladam pocztowki. Z reguly sa one zrobione z najbardziej
atrakcyjnych miejsc w okolicy, znanych tubylcom i miejscowym fotografom.
Szkoda mi czasu na szukanie dobrych miejsc - nie ma co wywazac otwartych
drzwi. Na pocztowkach widze o jakich porach dnia czy nocy najlepiej
fotografowac interesujacy obiekt. Potem - proscizna. Ide, pstrykamy, czasem
postawie kogos na pierwszym planie - wujka albo ciotke... - i wkladajac
tylko odrobine wysilku w to, co robimy - jest szansa na malo oryginalny, ale
bardzo oczywisty i wymowny widoczek z wakacji, ktory sam za siebie bedzie
opowiadal o historii naszej wycieczki.
tyle w mega... giga... tera skrocie. Przede wszystkim trzeba pamietac o
najwazniejszym. Ludzie ogladajacy nasze fotki, w odroznieniu do nas, maja
zerowy stosunek emocjonalny do naszych fotografii.. Nie wiedza, kiedy
robilismy fotki akurat metr obok staruszka wpadla pod samochod albo za
naszymi plecami ktos odebral sobie zycie strzalem z luku w tyl glowy. O tym
wszystkim musimy powiedziec... fotografia lub slowem - wbor nalezy do nas -
albo zanudzimy ich na smierc.
I jeszcze jedno. PRZEBIERAJMY ZDJECIA!!! - nie ma nic bardziej
traumatycznego niz koles przychodzacy do mnie z plyta DVD i oznajmiajacy:
"bylem na wakacjach - pokaze ci fotki" - i odpalajacy 13 456 765 678
zdjecia. Lepiej czuc lekki niedosyt niz rzygac fotkami po 17 godzinach
ogladania.
tyle moich uwag na zadany temat.
Jacek
--------------------------------------------
www.foto.dtp-service.pl
kazdego dnia walimy Wielka Pardubicka przez miasto, okolice czy cokolwiek,
co jest tematem wycieczki.
Ja mysle, ze kazdy, kto fotografujac mysli i myslac fotografuje wie, ze
zdjecie typu Janek z Hela w Rzymie to w znakomitej wiekszosci loteria.
Zalezna od pogody, czasu, predkosci podroznej przewodnika. Czy mozna zrobic?
Kiedy jestesmy w gdzies tam w samo poludnie, bo tak akurat wypada nam w
planie, to chocbysmy sie skichali, nie zrobimy fajnej fotki... a z reguly
nie ma czasu na czekanie az slonce zajdzie albo na przyjazd wczesnie, przed
wschdem slonca. Moze dobrze jest chyba trzymac sie konwencji streetphoto...
a nie silic sie na ektra cukierkowe fotki... Najbardziej zajebiste miejsca
sa kiedys pod slonce, zachlapane deszczem czy upaprane blotem... wiec
dawanie recepty na dobra fotke z wakacji jest poprostu bez sensu.
Jakas rada na koniec - ja robie tak: przyjezdzajac do nowego, nieznanego mi
miejsca - ogladam pocztowki. Z reguly sa one zrobione z najbardziej
atrakcyjnych miejsc w okolicy, znanych tubylcom i miejscowym fotografom.
Szkoda mi czasu na szukanie dobrych miejsc - nie ma co wywazac otwartych
drzwi. Na pocztowkach widze o jakich porach dnia czy nocy najlepiej
fotografowac interesujacy obiekt. Potem - proscizna. Ide, pstrykamy, czasem
postawie kogos na pierwszym planie - wujka albo ciotke... - i wkladajac
tylko odrobine wysilku w to, co robimy - jest szansa na malo oryginalny, ale
bardzo oczywisty i wymowny widoczek z wakacji, ktory sam za siebie bedzie
opowiadal o historii naszej wycieczki.
tyle w mega... giga... tera skrocie. Przede wszystkim trzeba pamietac o
najwazniejszym. Ludzie ogladajacy nasze fotki, w odroznieniu do nas, maja
zerowy stosunek emocjonalny do naszych fotografii.. Nie wiedza, kiedy
robilismy fotki akurat metr obok staruszka wpadla pod samochod albo za
naszymi plecami ktos odebral sobie zycie strzalem z luku w tyl glowy. O tym
wszystkim musimy powiedziec... fotografia lub slowem - wbor nalezy do nas -
albo zanudzimy ich na smierc.
I jeszcze jedno. PRZEBIERAJMY ZDJECIA!!! - nie ma nic bardziej
traumatycznego niz koles przychodzacy do mnie z plyta DVD i oznajmiajacy:
"bylem na wakacjach - pokaze ci fotki" - i odpalajacy 13 456 765 678
zdjecia. Lepiej czuc lekki niedosyt niz rzygac fotkami po 17 godzinach
ogladania.
tyle moich uwag na zadany temat.
Jacek
--------------------------------------------
www.foto.dtp-service.pl
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 04.02.2008, 23:15:09Autor: Osiak
Użytkownik "Henry(k)"
wiadomości news:kgrefe66eqx0$.1q9iynlyv91hz.dlg@40tude.net...
> Dnia Mon, 04 Feb 2008 16:32:21 +0100, "Paweł W." napisał(a):
>
>> 1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
>
> Niekoniecznie. Samo zdjęcie to mało - do niego powinna jeszcze być
> jakaś historia. Uważam że pokazywanie komuś albumu na zasadzie "masz
> tu i sobie obejrzyj" jest złe. O wiele lepiej jest usiąść z Tą osobą
> i tak jak dziecku opowiada się bajkę, tak temu komuś opowiedzieć
> co się za tym zdjęciem kryje.
Sporo podrozuje i oczywiscie robie tez zdejcia. Ale mam jeszcze zone,
ktora tak po kazdym naszym wyjezdzie potrafi wybrac i ulozyc zdjecia
w albumach, ze sam dobor tych obrazow opowiada historie naszej
wycieczki. Nigdy nie upieramy sie robic typowo pamiatkowe zdjecia
z nami na tle charakterystycznego obiektu danego miejsca. Umiejetne
dobranie kolejnsci obrazow powoduje oczywistosc tego, ze tam bylismy
choc z wieza Eiffla zdjecia nie mamy to nie ma watpliwosci Paryz byl
na trasie naszej wycieczki. Choc na tle piramid i Sfinksa jednak
zdjecie sobie zrobilismy. Tutaj widac rozniace miedzy mna a moja zona,
ja wybieram od 2 do 10 zdjec - moim zdaniem wartosciowych, natomiast
czesto nic one nie opowiadaja jako calosc.Natomiast Ona potrafi
wybrac nawet 200 (moich) zdjec ktore tworza na tyle interesujaca historie
ze ogladajacy nie nudza sie - a pilnie to obserwuje, zeby w razie czego
reagowac i skonczyc "pokaz" :-) Ludzie ogladajacy taki pokaz
czesto zadaja pytania i po tym tez widac jego atrakcyjnosc. I to
nie istotne czy pytania sa typu "... ile wzial wielblad za pozowanie do
usmiechnietej fotki..." czy bardziej "zaangazowane" - nawiazuje sie
nitka porozumienia i widac oznaki zaintersowania i jakiegos tam
wspolnego przezywania podrozy. Najgorzej jest jak zapada cisza
lub od czasu do czasu slychac " ladne te zdjecia " wtedy widac jest
zle ulozona, nudna historia lub moze za dluga :-) ale dzieki Bogu
jakos od dawna mnie sie (a w zasadzie mojej zonie) to nie przydazylo.
> Wprawdzie mówi się że "jedno zdjęcie zastępuje 1000 słów", ale
> jeszcze więcej jest warte jedno zdjęcie plus tysiąc słów.
Dla mnie jest to prawda ale jak by dodalo sie ze ten tysiac
slow wypowiadaja ogldajacy, a nie pokazujacy :-)
Spojrz np. na takie modne od dawna diaporamy.
Jak wiemy sa to zdjecia w zasadzie tylko i wylacznie z muzyka
w tle a jednak potrafia opowiedziec bardzo duzo, a nawet przekazac
czesto olbrzymia dramaturgie i operowac napieciem. Oczywiscie
jesli autor jest dostatecznie uzdolniony :-) Zawsze jako porownanie mam
pokazy przyrodnicze w Kampinosie, ktore czesto ogladam i te same zdjecia
pokazywane mi duzo wczesniej bezposrednio po ich zrobieniu, ale bez
muzyki a za to z komentarzem autora wygladaja blado.
Ale sie rozpisalem :-(
Tak przy okazji od dawna czekam na wlasnie diaporame w wykonaniu
Muzykanta - nadaje sie On do tego idealnie, robi swietne zdjecia, wlasnie
do diaporam i jednoczesnie jest muzykiem nie tylko z ksywy :-) Wiem
ze kiedys tego sie doczekam i nawet jak nie udostepni jej w necie to
pojade specjalnie do miasta Smoka zeby to obejrzec!!!
pozdrowienia
Osiak
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 05.02.2008, 00:10:27Autor: Paweł W.
JKvdZ pisze:
> I jeszcze jedno. PRZEBIERAJMY ZDJECIA!!! - nie ma nic bardziej
> traumatycznego niz koles przychodzacy do mnie z plyta DVD i
> oznajmiajacy: "bylem na wakacjach - pokaze ci fotki" - i odpalajacy 13
> 456 765 678 zdjecia. Lepiej czuc lekki niedosyt niz rzygac fotkami po 17
> godzinach ogladania.
Eeee tam. Chyba trochę przesadziłeś. Nie ma obecnie tak pojemnych
nośników, żeby tyle zdjęć zmieścić, choćby w rozdzielczości telewizyjnej ;)
A uwaga na temat przyjrzenia się widokówkom - bardzo ciekawa i cenna. :)
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
pawelek_79
poczta.onet.pl
> I jeszcze jedno. PRZEBIERAJMY ZDJECIA!!! - nie ma nic bardziej
> traumatycznego niz koles przychodzacy do mnie z plyta DVD i
> oznajmiajacy: "bylem na wakacjach - pokaze ci fotki" - i odpalajacy 13
> 456 765 678 zdjecia. Lepiej czuc lekki niedosyt niz rzygac fotkami po 17
> godzinach ogladania.
Eeee tam. Chyba trochę przesadziłeś. Nie ma obecnie tak pojemnych
nośników, żeby tyle zdjęć zmieścić, choćby w rozdzielczości telewizyjnej ;)
A uwaga na temat przyjrzenia się widokówkom - bardzo ciekawa i cenna. :)
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
pawelek_79
poczta.onet.pl
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 05.02.2008, 00:14:44Autor: Osiak
Użytkownik ""Paweł W.""
news:fo7b64$or7@news.onet.pl...
> Witam.
>
>ciach>
> Czyli warunki jakie musi spełniać zdjęcie z wycieczki:
> 1- przedstawiać w rozpoznawalny sposób miejsce w którym byliśmy
> 2- przedstawiać miejsce w sposób przynajmniej poprawny(chodzi zarówno o
> technikę jak i kadrowanie)
> 3- na zdjęciu (na większości zdjęć) mają się znaleźć uczestnicy wyprawy.
>
> Może podyskutujemy?
Jak juz napisalem w innym poscie w tym watku zupelnie inaczej widze
i robie zreszat tez zdjecia z wycieczek. Nad wyraz rzadko robie zdjecia
jakiejs grupy znajomych na tle charakterystycznych punktow miasta, czy
tam czegos tam. Raczej robie zestawy np. Smok Wawelski a na nastepnym
zdjeciu jakis fragment ze zdjecia Smoka ale juz ze znajomymi i to na pewno
nie ustawionymi, tylko ot tak znienacka. Potem pkazujac to razem samo
nasuwa sie ze to wlasnie tam bylismy i jestesmy z tego dumni :-)
Czesto jesli charakterystyczny obiekt nie jest zbyt znany ogolowi dodaje
na poczatek zdjecie z drogowa tablica miejscowosci, lub zdjecie z dworca
tez z nazwa miejscowosci - efekt dla ogladajacych niesamowity -
sprawdzilem wielokrotnie :-) W Tunezji zasuwalem chyba z piec km zeby taki
napis na dworcu kolejowym zrobic. Oczywiscie trudno tutaj mowic o artyzmie
takiego zestawu ale dla celow pamiatkowych i dokumentacyjnych wystarcza.
Podam drugi przyklad. Jesli liczyc jeden dzien pobytu w danym miejscu
to w Wiedniu bylem poltora tysiaca razy :-) i nie mam ani jednego zdjecia
znajomego/mnie na tle symbolu Wiednia czyli na tle Diabelskiego Kola
(czy jak to sie zwie w wesolych miasteczkach) na Praterze - popatrz na
pocztowki z Wiednia. Ale album ulozony przez moja zone pobytow
w tym miescie (na przelomie 30 lat:-) nie sprawia zadnych klopotow z
identyfikacja miejsca zrobienia zdjec.
Przyklad nastepny. Kenia - symbolem skojarzonym z Kenia jest jak wiadomo
safari czyli: slon, zyrafa, lew, no jeszcze olrzymie stada antylop czy zebr.
Ale sprobuj wykonac zdjecie grupy znajmych na tle tych symboli :-)
Nawet nie probowalem :-( Choc zrobilem zdjecie malej grupki przygodnych
znajomych na tle sawanny i charakterystycznych akacji. Jak sie ulozy
zdjecia odpowiednio, nikt nie bedzie mial watpliwosci co do miejsca ich
wykonania, no mozna pomylic z Tanzania i tutaj trzeba wykorzystac np.
charakterystyczne napisy na samochodach terenowych i na poczatku
zestawu zdjec umiescic taki samochod, a na jego tle znajomego czy siebie
(lepiej siebie). I masz pamiatke z konkretnego miejsca, ale dotyczy to
w zasadzie tylko i wylacznie zestawow. Ale zdjecie z podrozy to tylko
zestaw!
A zrob zdjecia z Indii tak zeby kazdy mogl bezproblemowo rozpoznac
ze to Indie- nie jakis tam kraj w Azji tylko konkretne Indie a jeszcze
w dodatku czy poludniowe czy polnocne. Roznia sie one znacznie
ale dla kogos nie zainteresowanego geografia czy etnologia nie do
rozpoznania!
Zreszta po co tak daleko siegac. Czy przecietny Polak rozpozna
Bialystok po jego (jak dla mnie) symbolu Palacu Branickich?
Lub kto rozpozna Kutno po jego symbolu Placu Pilsudskiego?
Tak moge wymieniac w nieskonczonosc.
Zawsze staram sie nie podpisywac albumow literkami tylko
jakims zdjeciem, co czesto nie jest latwe, nie mniej jednak
jak najbardziej mozliwe.
I to byloby na tyle :-) Sorry za przydlugi wywod.
O ile pamietam to Ty byles kiedys z nami na podwarszawskim
plenerku? Bodajze nad Swidrem? A z tamtej "wyprawy"
da sie rozpoznac miejsce zrobienia zdjec? Trza by cos wymyslec.
pozdrowienia
Osiak
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 05.02.2008, 00:49:00Autor: wlodekbar
Osiak napisał(a):
>
> Jak juz napisalem w innym poscie w tym watku zupelnie inaczej widze
> i robie zreszat tez zdjecia z wycieczek. Nad wyraz rzadko robie zdjecia
> jakiejs grupy znajomych na tle charakterystycznych punktow miasta, czy
> tam czegos tam. Raczej robie zestawy np. Smok Wawelski a na nastepnym
> zdjeciu jakis fragment ze zdjecia Smoka ale juz ze znajomymi i to na pewno
> nie ustawionymi, tylko ot tak znienacka. Potem pkazujac to razem samo
> nasuwa sie ze to wlasnie tam bylismy i jestesmy z tego dumni :-)
> Czesto jesli charakterystyczny obiekt nie jest zbyt znany ogolowi dodaje
> na poczatek zdjecie z drogowa tablica miejscowosci, lub zdjecie z dworca
> tez z nazwa miejscowosci - efekt dla ogladajacych niesamowity -
> sprawdzilem wielokrotnie :-) W Tunezji zasuwalem chyba z piec km zeby taki
> napis na dworcu kolejowym zrobic. Oczywiscie trudno tutaj mowic o artyzmie
> takiego zestawu ale dla celow pamiatkowych i dokumentacyjnych wystarcza.
> Podam drugi przyklad. Jesli liczyc jeden dzien pobytu w danym miejscu
> to w Wiedniu bylem poltora tysiaca razy :-) i nie mam ani jednego zdjecia
> znajomego/mnie na tle symbolu Wiednia czyli na tle Diabelskiego Kola
> (czy jak to sie zwie w wesolych miasteczkach) na Praterze - popatrz na
> pocztowki z Wiednia. Ale album ulozony przez moja zone pobytow
> w tym miescie (na przelomie 30 lat:-) nie sprawia zadnych klopotow z
> identyfikacja miejsca zrobienia zdjec.
> Przyklad nastepny. Kenia - symbolem skojarzonym z Kenia jest jak wiadomo
> safari czyli: slon, zyrafa, lew, no jeszcze olrzymie stada antylop czy
zebr.
> Ale sprobuj wykonac zdjecie grupy znajmych na tle tych symboli :-)
> Nawet nie probowalem :-( Choc zrobilem zdjecie malej grupki przygodnych
> znajomych na tle sawanny i charakterystycznych akacji. Jak sie ulozy
> zdjecia odpowiednio, nikt nie bedzie mial watpliwosci co do miejsca ich
> wykonania, no mozna pomylic z Tanzania i tutaj trzeba wykorzystac np.
> charakterystyczne napisy na samochodach terenowych i na poczatku
> zestawu zdjec umiescic taki samochod, a na jego tle znajomego czy siebie
> (lepiej siebie). I masz pamiatke z konkretnego miejsca, ale dotyczy to
> w zasadzie tylko i wylacznie zestawow. Ale zdjecie z podrozy to tylko
> zestaw!
> A zrob zdjecia z Indii tak zeby kazdy mogl bezproblemowo rozpoznac
> ze to Indie- nie jakis tam kraj w Azji tylko konkretne Indie a jeszcze
> w dodatku czy poludniowe czy polnocne. Roznia sie one znacznie
> ale dla kogos nie zainteresowanego geografia czy etnologia nie do
> rozpoznania!
> Zreszta po co tak daleko siegac. Czy przecietny Polak rozpozna
> Bialystok po jego (jak dla mnie) symbolu Palacu Branickich?
> Lub kto rozpozna Kutno po jego symbolu Placu Pilsudskiego?
> Tak moge wymieniac w nieskonczonosc.
> Zawsze staram sie nie podpisywac albumow literkami tylko
> jakims zdjeciem, co czesto nie jest latwe, nie mniej jednak
> jak najbardziej mozliwe.
> I to byloby na tyle :-) Sorry za przydlugi wywod.
> O ile pamietam to Ty byles kiedys z nami na podwarszawskim
> plenerku? Bodajze nad Swidrem? A z tamtej "wyprawy"
> da sie rozpoznac miejsce zrobienia zdjec? Trza by cos wymyslec.
>
Viva patenty Osiaka!:)
--
Moja książka, z dedykacją, FOTOGRAFUJEMY.Jak się ustrzec błędów/Niezbędnik
fotoamatora do kupienia na Allegro.pl:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid76845
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>
> Jak juz napisalem w innym poscie w tym watku zupelnie inaczej widze
> i robie zreszat tez zdjecia z wycieczek. Nad wyraz rzadko robie zdjecia
> jakiejs grupy znajomych na tle charakterystycznych punktow miasta, czy
> tam czegos tam. Raczej robie zestawy np. Smok Wawelski a na nastepnym
> zdjeciu jakis fragment ze zdjecia Smoka ale juz ze znajomymi i to na pewno
> nie ustawionymi, tylko ot tak znienacka. Potem pkazujac to razem samo
> nasuwa sie ze to wlasnie tam bylismy i jestesmy z tego dumni :-)
> Czesto jesli charakterystyczny obiekt nie jest zbyt znany ogolowi dodaje
> na poczatek zdjecie z drogowa tablica miejscowosci, lub zdjecie z dworca
> tez z nazwa miejscowosci - efekt dla ogladajacych niesamowity -
> sprawdzilem wielokrotnie :-) W Tunezji zasuwalem chyba z piec km zeby taki
> napis na dworcu kolejowym zrobic. Oczywiscie trudno tutaj mowic o artyzmie
> takiego zestawu ale dla celow pamiatkowych i dokumentacyjnych wystarcza.
> Podam drugi przyklad. Jesli liczyc jeden dzien pobytu w danym miejscu
> to w Wiedniu bylem poltora tysiaca razy :-) i nie mam ani jednego zdjecia
> znajomego/mnie na tle symbolu Wiednia czyli na tle Diabelskiego Kola
> (czy jak to sie zwie w wesolych miasteczkach) na Praterze - popatrz na
> pocztowki z Wiednia. Ale album ulozony przez moja zone pobytow
> w tym miescie (na przelomie 30 lat:-) nie sprawia zadnych klopotow z
> identyfikacja miejsca zrobienia zdjec.
> Przyklad nastepny. Kenia - symbolem skojarzonym z Kenia jest jak wiadomo
> safari czyli: slon, zyrafa, lew, no jeszcze olrzymie stada antylop czy
zebr.
> Ale sprobuj wykonac zdjecie grupy znajmych na tle tych symboli :-)
> Nawet nie probowalem :-( Choc zrobilem zdjecie malej grupki przygodnych
> znajomych na tle sawanny i charakterystycznych akacji. Jak sie ulozy
> zdjecia odpowiednio, nikt nie bedzie mial watpliwosci co do miejsca ich
> wykonania, no mozna pomylic z Tanzania i tutaj trzeba wykorzystac np.
> charakterystyczne napisy na samochodach terenowych i na poczatku
> zestawu zdjec umiescic taki samochod, a na jego tle znajomego czy siebie
> (lepiej siebie). I masz pamiatke z konkretnego miejsca, ale dotyczy to
> w zasadzie tylko i wylacznie zestawow. Ale zdjecie z podrozy to tylko
> zestaw!
> A zrob zdjecia z Indii tak zeby kazdy mogl bezproblemowo rozpoznac
> ze to Indie- nie jakis tam kraj w Azji tylko konkretne Indie a jeszcze
> w dodatku czy poludniowe czy polnocne. Roznia sie one znacznie
> ale dla kogos nie zainteresowanego geografia czy etnologia nie do
> rozpoznania!
> Zreszta po co tak daleko siegac. Czy przecietny Polak rozpozna
> Bialystok po jego (jak dla mnie) symbolu Palacu Branickich?
> Lub kto rozpozna Kutno po jego symbolu Placu Pilsudskiego?
> Tak moge wymieniac w nieskonczonosc.
> Zawsze staram sie nie podpisywac albumow literkami tylko
> jakims zdjeciem, co czesto nie jest latwe, nie mniej jednak
> jak najbardziej mozliwe.
> I to byloby na tyle :-) Sorry za przydlugi wywod.
> O ile pamietam to Ty byles kiedys z nami na podwarszawskim
> plenerku? Bodajze nad Swidrem? A z tamtej "wyprawy"
> da sie rozpoznac miejsce zrobienia zdjec? Trza by cos wymyslec.
>
Viva patenty Osiaka!:)
--
Moja książka, z dedykacją, FOTOGRAFUJEMY.Jak się ustrzec błędów/Niezbędnik
fotoamatora do kupienia na Allegro.pl:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid76845
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 05.02.2008, 06:38:53Autor: Kamel3d
wlodekbar pisze:
> rodzinie, zaś potem natępnemu pokoleniu, a i zapewne będzie niosła jeszcze
> następnym, iż były to wakacje wuja w Rzymie, lipiec 1997. ;).
A ja wczoraj przeglądałem sobie zdjęcia w tak wyszydzanym przez
wszystkich portalu "nasza-klasa" i natrafiłem na zdjęcie - pamiątkę.
Dziś go jużznaleźć nie mogę, ale opiszę:
Dwie osoby trzymające się za rękę (postacie od pasa w górę), ręce
uniesione "w daszek", pod którym zmieściła się w całości piramida -
widać wyraźnie, że to piramida :)
czyli warunek opisywany gdzieś w tym wątku spełniony - ALE, to nie
wszystko - również między postaciami na tle piramidy widać... beduina na
wielbłądzie! normalnie pocztówka jak nie wiem
--
Kamel |Pisząc do mnie|Galeria Stereoskopowa|Wejdź \
http://www.kamel3d.com | zamień |Zdjęcia trójwymiarowe|zobacz \
GG:106993 Tlen:kamel3d | "TRZY" | Anaglify kolorowe |powiedz \
Skype:kamelski | na "3" |Pary X-stereoskopowe |znajomemu\
> rodzinie, zaś potem natępnemu pokoleniu, a i zapewne będzie niosła jeszcze
> następnym, iż były to wakacje wuja w Rzymie, lipiec 1997. ;).
A ja wczoraj przeglądałem sobie zdjęcia w tak wyszydzanym przez
wszystkich portalu "nasza-klasa" i natrafiłem na zdjęcie - pamiątkę.
Dziś go jużznaleźć nie mogę, ale opiszę:
Dwie osoby trzymające się za rękę (postacie od pasa w górę), ręce
uniesione "w daszek", pod którym zmieściła się w całości piramida -
widać wyraźnie, że to piramida :)
czyli warunek opisywany gdzieś w tym wątku spełniony - ALE, to nie
wszystko - również między postaciami na tle piramidy widać... beduina na
wielbłądzie! normalnie pocztówka jak nie wiem
--
Kamel |Pisząc do mnie|Galeria Stereoskopowa|Wejdź \
http://www.kamel3d.com | zamień |Zdjęcia trójwymiarowe|zobacz \
GG:106993 Tlen:kamel3d | "TRZY" | Anaglify kolorowe |powiedz \
Skype:kamelski | na "3" |Pary X-stereoskopowe |znajomemu\
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 05.02.2008, 08:52:59Autor: jurski
> Jakas rada na koniec - ja robie tak: przyjezdzajac do nowego, nieznanego
> mi miejsca - ogladam pocztowki.
Rada z pocztówkami jak najbardziej ok - też tak robię :-).
Ja mam jeszcze jeden sposób.
Będąc w jakimś atrakcyjnym "pocztówkowo" miejscu robię 2 kadry:
- jeden to taka właśnie pocztówka (bez uczestników)
- drugi to jakiś portret albo zdjęcie sylwetki, a jak portret to mała
głębia ostrości, a kadrowanie takie jak z pocztówki
Jeżeli takie 2 odbitki wkleję obok siebie do albumu to wilk syty i owca
cała - wiadomo gdzie i wiadomo kto.
jurski
> mi miejsca - ogladam pocztowki.
Rada z pocztówkami jak najbardziej ok - też tak robię :-).
Ja mam jeszcze jeden sposób.
Będąc w jakimś atrakcyjnym "pocztówkowo" miejscu robię 2 kadry:
- jeden to taka właśnie pocztówka (bez uczestników)
- drugi to jakiś portret albo zdjęcie sylwetki, a jak portret to mała
głębia ostrości, a kadrowanie takie jak z pocztówki
Jeżeli takie 2 odbitki wkleję obok siebie do albumu to wilk syty i owca
cała - wiadomo gdzie i wiadomo kto.
jurski
Re: zdjecia z wakacji - dyskusja
Data: 05.02.2008, 10:43:05Autor: Paweł W.
Osiak pisze:
> I to byloby na tyle :-) Sorry za przydlugi wywod.
> O ile pamietam to Ty byles kiedys z nami na podwarszawskim
> plenerku? Bodajze nad Swidrem? A z tamtej "wyprawy"
> da sie rozpoznac miejsce zrobienia zdjec? Trza by cos wymyslec.
No widzisz. I nawet nie wiem, że to było w Świdrze :)
Ale pamiętam datę:3-03-2007
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
pawelek_79
poczta.onet.pl
> I to byloby na tyle :-) Sorry za przydlugi wywod.
> O ile pamietam to Ty byles kiedys z nami na podwarszawskim
> plenerku? Bodajze nad Swidrem? A z tamtej "wyprawy"
> da sie rozpoznac miejsce zrobienia zdjec? Trza by cos wymyslec.
No widzisz. I nawet nie wiem, że to było w Świdrze :)
Ale pamiętam datę:3-03-2007
Pozdrawiam,
Paweł W.
--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
pawelek_79
poczta.onet.pl
OT - tnij posty
Data: 05.02.2008, 13:06:41Autor: ps
wlodekbar pisze:
(..)
Cytujesz kawał tekstu, by dodać jedno zdanie. Tnij nieco :)
(..)
Cytujesz kawał tekstu, by dodać jedno zdanie. Tnij nieco :)
Re: OT - tnij posty
Data: 05.02.2008, 15:19:32Autor: wlodekbar
ps napisał(a):
>
> Cytujesz kawał tekstu, by dodać jedno zdanie. Tnij nieco :)
Rzeczywiście ;).
--
Moja książka, z dedykacją, FOTOGRAFUJEMY.Jak się ustrzec błędów/Niezbędnik
fotoamatora do kupienia na Allegro.pl:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid76845
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>
> Cytujesz kawał tekstu, by dodać jedno zdanie. Tnij nieco :)
Rzeczywiście ;).
--
Moja książka, z dedykacją, FOTOGRAFUJEMY.Jak się ustrzec błędów/Niezbędnik
fotoamatora do kupienia na Allegro.pl:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid76845
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Strony:
[1] · 2