Koncertowo

Data: 04.12.2007, 19:43:01
Autor: Marcin Nowak

Witam!

Zdjęcie z koncertu i mam nadzieję koncertowo zrobione :)

http://fototok.tkb.pl/pt/photo.php?p=138328

Zapraszam do oglądania (komentarze mile widziane :)

Pozdrawiam,
Marcin
--
Antyspam: usuń kropki z wyjątkiej ostatniej
i podkreślenia oprócz pierwszego.


Re: Koncertowo

Data: 04.12.2007, 21:25:26
Autor: George

Marcin Nowak pisze:

> Zapraszam do oglądania (komentarze mile widziane :)
Lubię ten styl.
Mnie się podoba,
Jurek Plieth.

--
http://plieth.com


Re: Koncertowo

Data: 04.12.2007, 22:14:10
Autor: Paweł W.

Marcin Nowak pisze:
> Witam!
>
> Zdjęcie z koncertu i mam nadzieję koncertowo zrobione :)
>
> http://fototok.tkb.pl/pt/photo.php?p8328
>
> Zapraszam do oglądania (komentarze mile widziane :)
>
> Pozdrawiam,
> Marcin
Ładne, ale
albo mam monitor źle ustawione
albo moim zdaniem tył piosenkarki za bardzo zlał się z ciemnym tłem.
Jeśli to drugie, to jednak nie do końca mi się podoba.

Pozdrawiam,
Paweł W.

--
"A niektóre dzieci, jak się obrażą, to pokazują innym język. Ja też
pokazuję, ale ja wtedy mam rację". - Kasia, 4 lata,Newsweek Polska.
pawelek_79
poczta.onet.pl


Re: Koncertowo

Data: 05.12.2007, 07:59:37
Autor: JKvdZ

>http://fototok.tkb.pl/pt/photo.php?p8328
>Zapraszam do oglądania (komentarze mile widziane :)

Nie podoba mi sie wielka, przepalona dziura w glowie.
Poza tym jaos mocno przypadkowa ta fotka mi sie wydaje byc. Chetnie
zobaczylbym wiecej materialu z tego koncertu. Forma jako taka dla mnie jak
najbardziej do zaakceptowania.




Re: Koncertowo

Data: 06.12.2007, 20:49:01
Autor: George

JKvdZ pisze:

> Nie podoba mi sie wielka, przepalona dziura w glowie.
> Poza tym jaos mocno przypadkowa ta fotka mi sie wydaje byc.
Piszesz tak, jakbyś nie wiedział, że zdjęcie z koncertu najczęściej nie
ma nic wspólnego ze zdjęciem studyjnym. A może nie wiesz?
Na Twoich zdjęciach z koncertu RGG zamiast wypalonej bieli funkcjonuje
za to gdzie niegdzie przepastna czerń. Tak zawsze będzie jeśli
rozpiętość tonalna sceny jest większa niż możliwość filmu (matrycy).
Gdyby kierować się tym beznadziejnym kryterium, to 99% zdjęć
reportażowych nie miałoby prawa bytu! Ale ja przecież komunały prawię!
Wracając do strony artystycznej jednakże. Rzeczone zdjęcie nie dość, że
jest wręcz idealne kompozycyjnie, to w dodatku ma swoisty charakter;
patrząc na nie odnoszę wrażenie, że jestem słuchaczem koncertu. Czego
niestety o Twoich zdjęciach powiedzieć się nie da. Cyknięte zupełnie bez
pomysłu, niczym na imieninach u cioci Zosi.
Proszę nie traktuj tego jednak jako przytyk; po prostu wziąłem dla
porównania te zdjęcia, które najprościej mi było wygrzebać ;-) A że się
sam nawinąłeś pod nóż, to tylko Twoja wina.
Jurek Plieth.

--
http://plieth.com


Re: Koncertowo

Data: 07.12.2007, 08:39:56
Autor: Marcin Nowak

JKvdZ wrote:

> Poza tym jaos mocno przypadkowa ta fotka mi sie wydaje byc. Chetnie
> zobaczylbym wiecej materialu z tego koncertu.

Fotka przypadkowa na tyle, na ile występy tej kobiety nie były
reprezentatywne dla całego koncertu. Grano różną muzykę: od jaz=
zu
zaprawionego rymami południowoamerykańskimi, piosenki z Buena Vista
Social Club i rapowanki do typowych rytmów kubańskich.

A ta pani śpiewała np. bolero, więc klimat zupełnie inny.

Co do przepalenia i innych zdjęć... Mam kilka udanych technicznie, al=
e
większość jest ruszona, zamazana, bo było ciemnawo jak na mój s=
przęt.
Akurat tu dali mocne światła z góry, stąd ostrość jako taka i=
przepalona
twarz.

Paweł W: rzeczywiście tył trochę nagle ucieka w czerń.

Dzięki za opinie.
Marcin
--
Antyspam: usuń kropki z wyjątkiej ostatniej
i podkreślenia oprócz pierwszego.


Re: Koncertowo

Data: 07.12.2007, 09:41:33
Autor: JKvdZ

Ale ja przecież komunały prawię!
> Wracając do strony artystycznej jednakże. Rzeczone zdjęcie nie dość, że
> jest wręcz idealne kompozycyjnie, to w dodatku ma swoisty charakter;
> patrząc na nie odnoszę wrażenie, że jestem słuchaczem koncertu. Czego
> niestety o Twoich zdjęciach powiedzieć się nie da. Cyknięte zupełnie bez
> pomysłu, niczym na imieninach u cioci Zosi.


Porownujesz zupelnie inne prace, odlegle od siebie jak las zwrotnikowy od
kola podbiegunowego. Nie bede sie wdawal w dyskusje na temat tego, czyje
zdjecia sa lepsze, bo RGG to jedynie dokumentacja wydarzenia, masz racje,
nudna, bez charakteru... ale taki charakter mial koncert. Nie prosilem o
ocene tych fotek, bo wiem, jakie sa. Trudno oddac ekspresje muzykow, kiedy
tej ekspresji w ogole nie ma.

>Na Twoich zdjęciach z koncertu RGG zamiast wypalonej bieli funkcjonuje za
>to gdzie niegdzie przepastna czerń. Tak zawsze będzie jeśli rozpiętość
>tonalna sceny jest większa niż możliwość filmu (matrycy).

Obejrzalem twoje fotki, ladne, bez dwoch zdan, tyle, ze na wiekszosci czern
jest, jak napisales przegleboka. Cienie pozabijane sa tam, dzie pozabijane
byc moga. Na zadnej nie znalazlem tak razacego, moim zdaniem, bledu, jakim
jest przepalenie wielkiej dziury w glowie. Poogladalem sobie tez troche
fotek reportazowych, (stringer.pl , 5klatek.pl)... no i nie znalazlem
potwierdzenia twojej teorii...

Czlowiek wystawil fotke nie po to chyba, zeby slyszec klakierskie pochwaly,
ale i napeno nie po to, zeby go obrzucac blotem. Pochwaliles kompozycje,
zgadzam sie, ladnie sie je oglada. Nie zmienia to faktu, ze nie podoba mi
sie wielka, dziurawa glowa, ktorej, moim zdaniem, należy unikac.

pozdrawiam

Jacek


---------------------
www.foto.dtp-service.pl





Re: Koncertowo

Data: 07.12.2007, 13:41:56
Autor: George

JKvdZ pisze:

> Nie bede sie wdawal w dyskusje na temat tego, czyje
> zdjecia sa lepsze, bo RGG to jedynie dokumentacja wydarzenia, masz racje,
> nudna, bez charakteru... ale taki charakter mial koncert.
Może wygłoszę mało odkrywczą myśl następującej treści. Jazz jest muzyką
specyficzną, nie tylko w sensie akustycznym. Najlepiej słucha się jej w
ciemnych, zadymionych klubach, czasem wręcz w piwnicach. Organizowanie
koncertu w tych okolicznościach przyrody w których Ty fociłeś jest IMO
bez sensu. W związku z tym zdjęcia też będą bez charakteru, choćby nie
wiem jak fotografujący się starał. Ja w takiej sytuacji po prostu
odpuszczam.
Inna sporawa jest taka, że są ludzie mający wyjątkową predyspozycję do
zdjęć określonego charakteru. Np. tak jak nie wyobrażam sobie mojego
ukochanego Saudka równie dobrze fotografującego reportaż, tak i nie
wyobrażam sobie wielu innych reportażystów fotografujących w studio.
Jedno, drugie i trzecie trza czuć. To znowu komunały, wybacz. A wreszcie
i fotografowanie jazzu, to też reportaż zupełnie innego charakteru niż
np. street photo. Niejednokrotnie zderzam się na koncertach (dosłownie i
w przenośni) z lokalnymi tuzami fotografii reportażowej. Są w swej
specjalności świetni, ale o fotografii muzycznej nie mają pojęcia, co od
razu widać jak się do niej zabierają, a i potem po kilku dniach w prasie
znajduje to potwierdzenie.
Moim zdaniem lepiej skupić się na tym, co człek lubi, aniżeli silić się
na uniwersalność. Trudno bowiem, a wręcz jest to niemożliwe, być dobrym
sprinterem i maratończykiem jednocześnie ;-)
Z pozdrowieniami,
J.

--
http://plieth.com


Re: Koncertowo

Data: 07.12.2007, 14:51:50
Autor: JKvdZ

> Może wygłoszę mało odkrywczą myśl następującej treści. Jazz jest muzyką
> specyficzną, nie tylko w sensie akustycznym. Najlepiej słucha się jej w
> ciemnych, zadymionych klubach, czasem wręcz w piwnicach.

Zupelnie abstrachujac teraz od punktu odniesienia, w 100% NTG, pozwolisz, ze
nie zgodze sie, powiem wiecej, ocierasz sie o brednie. Bylem na genialnym
koncercie Brandforda Marsalisa Dreznie, w kosciele, ba, bazylice czy
katedrze (?), hali wielkosci boiska pilkarsiego. Leszek Mozdzer nagral plyte
"Piano" w kaplicy przyzakladowej szpitaladla oblakanych czy czegos takiego w
Holandii. Nie wspomne juz o genialnej, cudnie brzmiacej sali Swidnickiego
teatru, gdzie w tym roku Jeff Goldsburry, Randy Brecker, Bob Mintzer, Mitch
Forman, Victor Bailey, grali takie koncerty, ze ludziom kapcie z nog
leciały.
Gentelmani z RGG Trio wybrzmieli cudownie, nastrojowo... a ze byl to jedyny
sposob wysluchania ich w Walbrzychu, to zupelnie inna historia... Kosciol
jest cudownym miesjcem do sluchania nie tylko jazzu.. i to, co grali,
doskonale wkomponywywalo sie w anturaz. Piwnica jest OK w przypadku 1
instrumentu albo jakiegos jamm session. W kazdym innym przypadku, mimo
niewatpliwych zalet estetycznych, do sluchania muzyki sie nie nadaje.

Organizowanie koncertu w tych okolicznościach przyrody w których Ty fociłeś
jest IMO
> bez sensu. W związku z tym zdjęcia też będą bez charakteru, choćby nie
> wiem jak fotografujący się starał. Ja w takiej sytuacji po prostu
> odpuszczam.

Organizowanie koncertu, szczegolnie taich muzykow jak z RGG ma zawsze sens.
Co do fotografii.Nie wiem dlaczego tak sie czepiles tego rgg, no ale dobrze.
Moze i odpuszczasz. Zostalem poproszony o udokumentowanie wydarzenia. Nie
powiem nie tylko dlatego, ze moze okazac sie. ze warunki otaczajace sa
niewystarczajace do zrobienia "artystycznej" fotki..

> Inna sporawa jest taka, że są ludzie mający wyjątkową predyspozycję do
> zdjęć określonego charakteru. Np. tak jak nie wyobrażam sobie mojego
> ukochanego Saudka równie dobrze fotografującego reportaż, tak i nie
> wyobrażam sobie wielu innych reportażystów fotografujących w studio.
> Jedno, drugie i trzecie trza czuć. To znowu komunały, wybacz. A wreszcie i
> fotografowanie jazzu, to też reportaż zupełnie innego charakteru niż np.
> street photo. Niejednokrotnie zderzam się na koncertach (dosłownie i w
> przenośni) z lokalnymi tuzami fotografii reportażowej. Są w swej
> specjalności świetni, ale o fotografii muzycznej nie mają pojęcia, co od
> razu widać jak się do niej zabierają, a i potem po kilku dniach w prasie
> znajduje to potwierdzenie.
> Moim zdaniem lepiej skupić się na tym, co człek lubi, aniżeli silić się na
> uniwersalność. Trudno bowiem, a wręcz jest to niemożliwe, być dobrym
> sprinterem i maratończykiem jednocześnie ;-)

A moze ludzie lubia poprostu fotografowac? I nie wazne co, byle pstrykac?
Byle czuc dreszcz emocji, kiedy podnisisz puszke do oka? To co - nie powinno
sie pstrykac u "ciociu na imieninach" tylko dlatego, ze to obciachowa
impreza? Nie jestesmy na STRINGERZE - to nie jest forum zawodowych
fotografow, reporterow, tylko dla ludzi lubiacych fotografowac - profi i
amatorow. Zreszta co za roznica? Tak mi sie wydaje... Jedni, ci szczesliwcy,
zyja z tego, inni pstrykaja dla przyjemnosci - pokazuja wyniki swojej pracy,
zamilowania, bo chca podyskutowac o tym, poprawic warsztat, choc sprobowac
siegnac absolutu. A ty wmawiasz mi koniecznosc specjalizacji??? I nie
wychylania sie? Wydaje mi sie, ze troche pzesadziles w swojej interpretacji
tego, co sie dzieje. Wreszcie ad rem. Jak to ma sie do tego, co pokazal
Marcin? A poniewaz internet jest medium wyzutym z emocji i niektore,
kontrowersyjne wypowiedzi mga byc opacznie zrozumiane, smiech na koniec i
zapewnienie, ze nie warcze, tylko dyskutuje.

pozdrawiam

Jacek




Re: Koncertowo

Data: 12.12.2007, 21:13:07
Autor: George

JKvdZ pisze:

> Zupelnie abstrachujac...
Tak z boku wątku. Każdy lepszy czytnik newsów zawiera słownik
ortograficzny. Jeśli zaś ktoś ma zamiłowanie do tych gorszych programów,
a nie jest pewien swojej ortograficznej wiedzy, to najprościej wystukać
posta w WORDzie i następnie wkleić go do edytowanej poczty.

> nie zgodze sie, powiem wiecej, ocierasz sie o brednie.
Wiesz, ja mam taką zasadę, którą Ci zasugeruję z pożytkiem dla nas
obydwu, jak i dla ogółu czytających - nie odpowiadam na żadne posty
użytkowników usenetu, co do których uważam, że bredzą!

> Bylem na genialnym
> koncercie Brandforda Marsalisa...
Nie istnieje taki muzyk!

> katedrze (?), hali wielkosci boiska pilkarsiego....
> ...Piwnica jest OK w przypadku 1
> instrumentu albo jakiegos jamm session. W kazdym innym przypadku, mimo
> niewatpliwych zalet estetycznych, do sluchania muzyki sie nie nadaje.
To jest Twoje zdanie, które szanuję. Ja mam odmienne i również apeluję o
poszanowanie moich preferencji.

> A moze ludzie lubia poprostu fotografowac? I nie wazne co, byle pstrykac?
OK, ale jaki to ma związek z naszą dyskusją? Osobiście nie widzę żadnego.
Jest mnóstwo zdjęć profesjonalistów, które niczego wartościowego nie
wnoszą, jak i niemało zdjęć amatorów, które reprezentują bardzo
przyzwoity poziom. Nie staram się dochodzić do tego, czy żyjesz z
robienia zdjęć, czy też nie, jak i jaki jest status zawodowy kolegi
Marcina, od którego zdjęcia rozpoczęła się dyskusja. Mało tego, mnie to
w ogóle nie obchodzi! Pozwoliłem sobie tylko nie zgodzić się z Twoją
oceną, co najwyraźniej z nieznanych mi oficjalnie powodów, których
jednak mogę się domyślać, bardzo Cię zabolało.

> A poniewaz internet jest medium wyzutym z emocji i niektore,
> kontrowersyjne wypowiedzi mga byc opacznie zrozumiane, smiech na koniec i
> zapewnienie, ze nie warcze, tylko dyskutuje.
Czy tylko mi jest trudno zrozumieć głębię Twojego wywodu?
J.


--
http://plieth.com


Re: Koncertowo

Data: 12.12.2007, 23:01:00
Autor: JKvdZ

A włos tez dzielisz na czworo, poprawiasz kolegów kiedy mówią SZŁEM, a kiedy
pani w piekarni śmiechnie sie do ciebie z zza lady to mowisz, ze nie
rozumiesz o co jej chodzi? Troche luzu, chlopie, bo zawalu dostaniesz
odbierajac zycie tak smiertelnie powaznie.

pozdrawiam

Jacek

--------------
www.foto.dtp-service.pl



Strony:
[1]